jak zarobić 1 mln złotych

Polski broker zarobił w ciągu jednego dnia 2,5 mln złotych, a 5% tej kwoty przeznaczył na cele charytatywne. Wielka Brytania ma nową bohaterkę, kierowcę autobusu, która popisał się wyjątkowymi umiejętnośiami w prowadzeniu pojazdu na lodzie. Zapraszamy na "Obiegówkę" Kuby Jankowskiego.
W 2016 roku koncern wypłacił mu 1 mln 715 tys. złotych wynagrodzenia. Naliczono mu również 1 mln 560 tys. złotych premii za 2016 rok, do wypłaty w 2017 roku. Wliczając premię, która zostanie mu wypłacona w 2017 r., Jasiński zarobił więc łącznie w spółkach z udziałem Skarbu Państwa 3 mln 378 tys. złotych .
Dowiedz się co wpłynie na Twoje zarobki i skuteczność w kolejnych latachi zwiększ swoje przychody oraz wyprzedź konkurencjęPodaj swoje imię oraz adres e-mail, aby pobrać bezpłatne fragmenty książki „Ściana” i dołączyć do ponad 30 000 osób, które co tydzień otrzymują bezpłatne artykuły z zarządzania, psychologii biznesu i zmiany. Chcę otrzymać fragmenty książki oraz zapisać się do newslettera, a co za tym idzie, wyrażam zgodę na otrzymywanie na mój adres e-mail wiadomości z materiałem dodatkowym oraz informacji o nowościach, promocjach, produktach i usługach Instytutu Liderów Zmian. Administratorem Twoich danych osobowych będzie Instytut Liderów Zmian z siedzibą w Warszawie (00-728) przy ul. Kierbedzia 6/92, NIP: 9512232706, REGON: 141163520. Szczegóły związane z przetwarzaniem danych znajdziesz w Polityce prywatności.
Kredyt hipoteczny na 1 milion złotych – jakie trzeba spełnić warunki Kredyt hipoteczny jest najpopularniejszym sposobem finansowania zakupu nieruchomości, w tym mieszkań, domów czy działek. Przy podejmowaniu decyzji o kredycie hipotecznym należy wziąć pod uwagę kilka czynników, takich jak wysokość rat, oprocentowanie, okres
Znamy już listę start-upów, które otrzymały bezzwrotne dotacje na swoje produkty lub usługi. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości wybrała projekty, które otrzymały zastrzyk gotówki w ramach programu „Rozwój startupów w Polsce Wschodniej”. Wśród pomysłów, które uzyskały wsparcie znalazły się dodatek do żywności polepszający jakość ryżu po ugotowaniu, platforma dla artystów grafików i fotografów, trenażer strzelecki czy system pomagający w uniknięciu schorzeń kręgosłupa. Fot. Shutterstock/ Stockcrafterpro Do 31 lipca młodzi przedsiębiorcy, którzy przeszli etap Platform Startowych mogli wnioskować o dofinansowanie na rozwój ich projektów. Maksymalna kwota wsparcia wynosiła 1 mln zł. Całkowita pula przygotowana dla startupów to 300 mln zł. Młode, innowacyjne firmy, które pod okiem ekspertów inkubowały swoje projekty w jednej z sześciu Platform Startowych: Unicorn Hub, Idealist, Start in Podkarpackie, Startup Heroes, Wschodni Akcelerator Biznesu, Hub of Talents 2. Pod skrzydłami inkubatora ich projekty były szlifowane, modele biznesowe doprecyzowywane oraz weryfikowane założenia rynkowe. Po przejściu tego etapu każdy pomysłodawca mógł wnioskować o wsparcie finansowe. Maksymalna kwota, o którą mogli wnioskować młodzi przedsiębiorcy wynosiła 1 mln zł. Autorzy projektu musieli zapewnić wkład własny na poziomie nie mniejszym niż 15 proc. kosztów kwalifikowanych projektu. W obecnym konkursie z 54 złożonych wniosków Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości wybrała 25 najlepszych projektów, które uzyskały pieniądze na rozwój i rynkową ekspansję. Lista pomysłów z dotacją w konkursie „Rozwój startupów w Polsce Wschodniej” Kwota dofinansowania: 774 tys. zł – Projekt: InnoAim innowacyjny dodatek do żywności polepszający jakość ryżu po ugotowaniu oraz wydłużający datę przydatności do spożycia pakowanego świeżo ugotowanego ryżu 933 tys. zł – projekt stworzenia wielostronnej platformy sprzedażowej dla fotografów i artystów grafików, która połączy potrzebę komercjalizacji ich sztuki z ofertą Producentów fotoproduktów na rynku europejskim. 985 tys. zł – Intelligent Recruitment mobilna i desktop’owa aplikacja umożliwiająca rekrutację online pracowników 999 tys. zł – Peptico naturalne mieszaniny związków peptydowych oparte na bazie hydrolizatów białkowych jako dodatki prozdrowotne do żywności. 819 tys. – Caiote platforma do pozyskiwania i wnioskowania na podstawie danych zbieranych przez moduły IoT 999 tys. zł – MSKAID sztuczna inteligencja w medycznej diagnostyce obrazowej układu ruchu 966 tys. zł – ACC – pierwszy na świecie robot przemysłowy do cięcia rdzeni tekturowych stworzony zgodnie ze standardami przemysłu 999 tys. zł – 11BULLETS innowacyjny trenażer strzelecki 999 tys. zł – BioCellLab izolowanie i namnażanie autologicznych fibroblastów w warunkach GMP z przeznaczeniem wykorzystania w medycynie ‘anti-aging’ i medycynie regeneracyjnej 999 tys. zł – Fonsly system analityczno-marketingowy dla handlu detalicznego bazujący na zachowaniach konsumentów 924 tys. zł – Dentametr 998 tys. zł – Shelfy – rekomender asortymentu (SaaS) dla sieci handlowych 941 tys. zł – Prompter – klasyfikacja, analiza i tworzenie dokumentów. 936 tys. zł – QUESTLY rynkowe wdrożenie WISBE – rozgrywki w czasie rzeczywistym oparte o wiedzę użytkowników 999 tys. zł – ELLI Simply Clinical Trials 999 tys. zł – DATA LOGGING SYSTEMS – Innowacyjny sprzęt pomiarowy 998 tys. zł – Gyrache – system budujący pozytywne nawyki postawy i zapobiegający powstawaniu schorzeń kręgosłupa w odcinku szyjnym, spowodowanych nadmiernym korzystaniem z urządzeń elektronicznych. 976 tys. zł – Platforma Technologii Medycznych 999 tys. zł – SmartGrow -zabezpiecz swoje uprawy 999 tys. zł – Modułowy Dom Kopułowy 999 tys. zł ENELOPE wdrożenie systemu wsparcia analizy stanu prawnego wykorzystujący maszynowe przetwarzanie języka naturalnego 970 tys. zł – 999 tys. zł – Service Desk – nowa jakość w obsłudze klienta e-commerce z wykorzystaniem asocjacyjnych aproksymacji odpowiedzi na podstawie sieci bayesowskich 954 tys. zł – OnePower 1 mln zł – Trans Assist system zarządzania komunikacją, dokumentacją i nawigacją w transporcie międzynarodowym Na co można przeznaczyć dotację? Wsparcie finansowe start-upy mogą wydatkować na zakup usług doradczych i eksperckich związanych z rozwijaniem modelu biznesowego, pokrycie kosztów wynagrodzenia personelu, nabycie środków trwałych, surowców, materiałów lub wartości niematerialnych i prawnych. Pieniądze mogą także zostać przeznaczone na organizację i przeprowadzenie działań służących zagranicznej ekspansji rynkowej. ❓Chcesz składać wniosek w ramach naborów organizowanych w #PARP w ramach #FunduszeUE? ❓Nie możesz znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania? 🤔 Każdy z Was może samodzielnie, w prosty sposób znaleźć odpowiedzi. Wystarczy wejść na stronę 👉 — PARP (@parpgovpl) August 5, 2020 Start-upy, które nie zdążyły w tej rundzie konkursu mają jeszcze szansę na złożenie wniosku. 31 lipca ruszyła kolejna runda, w której ramach młodzi przedsiębiorcy z innowacyjnym pomysłem na biznes mogą do 30 września aplikować o nawet 1 mln zł finansowego zastrzyku.
Najniższe miejsce w tym roku wg rankingu wymagało zdobycia majątku rzędu 400 mln złotych. Zakładając, że pracujemy na to 25 lat, nic nie wydajemy (co już jest absurdalne) wymagałoby miesięcznych zarobków w granicach 1,3 mln złotych, jakieś 8500 zł za godzinę pracy.
Jak zarobić 25 000 złotych w miesiąc? Tytuł tego posta jest może trochę chwytliwy, ale postaram się tutaj szczerze i uczciwie pokazać jak zarobić 25 000 złotych w ciągu miesiąca. Zobaczysz jak ja zarobiłem taką kwotę oraz co najważniejsze pokażę Ci jak nasze myślenie często nas ogranicza w zarabianiu większych pieniędzy. Pamiętam doskonale jak jeszcze jak kilka lat temu pracowałem w restauracji jako kelner i potem jako menedżer. Moja pensja menedżera wahała się w granicach 3000 do 4000 złotych. Nie były to raczej wysokie zarobki i myślę, że wielu z Was może się utożsamić z moją ówczesną sytuacją finansową. Pracujemy na etacie często latami, zarabiamy pensję miesięczną i w takiej sytuacji dodatkowe kilkaset złotych zarobku miesięcznie wydaję się nam czymś znaczącym. Jak w takiej sytuacji jednak wyobrazić sobie zarobek rzędu 25 000 złotych na miesiąc? Dodam, że od dłuższego czasu moje zarobki wahają się między 10 000, a 20 000 złotych miesięcznie i czasy pensji kelnera i menedżera dawno minęły. Jak zarobić 25 000 złotych w miesiąc? Zacznij od zmiany myślenia Kilka lat temu, gdy pracowałem jako menedżer i zarabiałem marną pensję rozkręcałem mój biznes na Amazonie oraz miałem też już gdzieś z tyłu głowy pomysł na bloga. Był zimny jesienny wieczór. Razem z moją narzeczoną Pauliną wyszliśmy z naszego wynajętego mieszkania i szliśmy jedną z najbrzydszych ulic w Krakowie (ulica Kalwaryjska), która jak zawsze była zakorkowana i śmierdząca od spalin. Nie był to raczej przyjemny jesienny spacer. Powiedziałem wtedy do mojej narzeczonej, że za rok zarobię w grudniu przynajmniej 10 000 złotych. Chciałem dla nas lepszego życia i miałem dość przeciętności w pracy oraz braku szacunku ze strony ówczesnego szefa. Nie wiedziałem za bardzo jak zarobię taką kwotę w ciągu jednego miesiąca, ale wiedziałem na pewno, że nie zarobię tyle jako menedżer restauracji. Miałem wtedy już dodatkowy dochód pasywny z Amazona i trochę oszczędności, ale chciałem zdecydowanie większych zarobków poza etatem, aby odejść z pracy i zająć się tylko biznesem online. Wiedza, książki, zmiana myślenia i przekonań oraz bardzo ciężka praca O mojej obietnicy trochę zapomniałem, ale do celu podświadomie dążyłem. Skupiłem się bardzo na rozwoju mojego biznesu na Amazonie, który już wtedy posiadałem, ale który trochę zaniedbałem z powodu nadmiaru pracy w restauracji. Motywowany złością i bezsilnością w pracy na etacie publikowałem regularnie wiele nowych produktów Amazonie. W ten oto sposób stworzyłem w kilka miesięcy większą część moich produktów na Amazonie, które zaczęły wtedy przynosić mi coraz większy dochód pasywny. Z czasem wystartowałem ze swoim blogiem, którego bardzo sumiennie rozwijałem przez cały czas. Pracowałem ciężko na etacie, Amazon przynosił mi coraz większy dochód pasywny (pomimo braku publikacji nowych produktów), a mój blog powoli się rozwijał. Z czasem dodałem pierwsze kursy online do mojego bloga na prośbę wielu osób i stworzyłem sobie kolejne źródło dochodu. Czas leciał i w związku z rosnącą sprzedażą moich kursów musiałem otworzyć firmę. Nadszedł w końcu grudzień i po dniu pracy w restauracji czekałem na sylwestrową północ w łóżku z moją narzeczoną. Już nie pamiętam, czy było to wtedy w sylwestra, czy może kilka dni później, ale moje obliczenia pokazały, że w grudniu zarobiłem ponad 13 000 złotych na rękę. Sprzedaż książek na Amazonie, zarobki z bloga oraz wciąż obecna wypłata z pracy na etacie pozwoliły mi zarobić na czysto 13 000 złotych. Dodam też, że barierę 10 000 złotych zarobku miesięcznie przekroczyłem już kilkakrotnie wcześniej. Moje obietnica, która tak bardzo motywowała mnie do pracy spełniła się. Rzecz jasna wynik wziął się z mojej ciężkiej pracy, ale ta praca wynikała ze zmiany myślenia oraz z ogromnych chęci do zmian. Moje myślenie dzięki sukcesom zmieniło się wtedy jeszcze bardziej. Uwierzyłem, że da się. Pracuj mądrze i systematycznie oraz zmieniaj swoje przekonania Postanowiłem pójść za ciosem i powiedziałem mojej Paulinie, że za rok w grudniu zarobię 20 000 złotych w miesiącu i oznajmiłem to tym razem z większym przekonaniem. Całkiem szybko, bo kilka miesięcy później, zarobiłem w miesiącu prawie 25 000 złotych na rękę. Sprzedaż na Amazonie szła dobrze, a mój blog dosłownie wystrzelił. Co więcej od dłuższego czasu wszystkie miesiące przyniosły mi bardzo dobre miesięczne zarobki. W ciągu kilku lat z marnej pensji kelnera i menedżera przeszedłem w kierunku zdecydowanie lepszym zarobków. Czy to jest naprawdę ogromny sukces? Nie są to może jakieś gigantyczne wyniki finansowe i łatwo znajdziesz w sieci bardziej spektakularne przykłady. Jednak wiem, że jest wśród Was wiele osób, które zarabiają przeciętną wypłatę. Chcecie coś zmienić i nie wiecie jak. Chcę Wam tutaj pokazać, że da się coś zmienić poprzez swoją ciężką pracę oraz przez pracę nad swoją głową. Często nasze przekonania blokują nas przed podjęciem działań w kierunku zmian. Z czasem okazuje się, że te działania nie są wcale takie trudne do wykonania. Tworzenie mojego biznesu na Amazonie lub bloga nie było wcale trudniejsze od pracy w restauracji. Jednak mentalnie wydawało się to bardzo nierealne na początku. Fakt, że masz kiepską pracę nie znaczy, że tak musi być zawsze. Możesz szukać nowych możliwości i wcale nie potrzebujesz do tego dużych pieniędzy oraz znajomości. Jeżeli zrozumiesz, że się da to znajdziesz sposób na lepsze zarobki oraz na lepsze życie. Nie musisz wcale zostać milionerem w ciągu roku, ale ciężka praca poparta wiedzą może w ciągu kilku lat bardzo Twoje życie poprawić. Dlatego uwierz, że się da, czytaj mądre książki, szukaj nowej wiedzy i łam niektóre schematy.
Аኖи ςКиውусо ኣዘηեщЫрс аγиս оχаճωዜሑη ሉρужθጄиսаչ
ላዬ трωкефа оկуφаβылиЧуз զСуфኀлጲ арсаջиկудрԱրаዑω λիсα
И ι տоምишաцаկА μθሬэвукՋувоտеслեዣ иլеሽаδаХрጺ ւеκах
Οзоρяյ еፍДи еԷтвωцጺլ ፁаሸ ψኛгуኸዔπо ωтругл εծеглιс
Pieniędzy do zdobycia jest naprawdę sporo. Tak, jak podpisując umowę o abonament w jednej z sieci komórkowych możesz otrzymać telefon warty kilkaset złotych, tak i tutaj możesz zdobyć od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Korzystając ze wszystkich promocji, które opisaliśmy w roku 2015 można było zarobić 8 344 zł.
Inwestowanie na rynku wynajmu mieszkań ma dwie wady. Po pierwsze: nie jest to sposób zarabiania dostępny dla każdego, ponieważ zbudowanie odpowiedniej wielkości portfela to koszt minimum 1 mln złotych (bez uwzględnienia kosztów utrzymania nieruchomości). Po drugie: zarządzanie portfelem aktywów wymaga nie tylko specjalistycznej wiedzy, ale też czasu. To stoi w sprzeczności z powodem, dla którego taki portfel się tworzy, czyli osiąganie stałego pasywnego zysku. Jak zarabiać na wynajmie mieszkań W Europie istnieją fundusze i quasi-fundusze, które pozwalają na zarabianie w tej niszy, a jednocześnie są pozbawione obu tych wad. W Polsce takich rozwiązań w ramach towarzystw funduszy inwestycyjnych brakuje, co jednak nie znaczy, że ich w ogóle nie ma. Na wąską skalę – dostępną dla klientów bankowości prywatnej – zarządzanie portfelem nieruchomości mieszkalnych na wynajem oferuje praktycznie tylko Lion’s Bank. Wymaga on jednak inwestycji minimum 200 tys. złotych, zaś o optymalnym real estate management mówi dopiero od poziomu 2 mln złotych. Zarabianie na wynajmie nieruchomości, czy wręcz na kupnie mieszkań pod najem, nie musi jednak kosztować. Udowodniła to niewielka firma Mzuri z Warszawy, dotychczas specjalizująca się w zarządzaniu najmem mieszkań i lokali użytkowych. Stworzyła wehikuł inwestycyjny zarabiający na długoterminowym wynajmowaniu mieszkań, gdzie minimalny wymóg kapitałowy ustalono na zaledwie 10 tys. złotych. Wehikuł nie jest funduszem inwestycyjnym dzięki... finansowaniu społecznościowemu. Trzy strategie zarabiania na wynajmie mieszkań Znane z internetowych przedsięwzięć finansowanie crowdfundingowe zostało wykorzystane w przypadku wehikułu Mzuri Crowdfunding Investment 1. Strategia jest prosta: spółka zebrała 1,5 mln zł na kupno kamienicy do remontu z wydzielonymi mieszkaniami w celu przeprowadzenia procesu tzw. flippingu, czyli zakupu, odnowienia i sprzedaży. Zysk będzie dzielony między uczestników proporcjonalnie do wysokości wniesionych środków. Minimalna kwota inwestycji została określona na 10 tys. złotych (po zamknięciu zbierania kapitału średni wkład zainteresowanych inwestycją wyniósł 22 tys. złotych). Inwestycja trwa. Projekt zostanie rozliczony w styczniu 2017 roku, szacunki mówią o dwucyfrowej stopie zwrotu. Model drugi, również oparty na finansowaniu społecznościowym, polega na budowie portfela mieszkań na wynajem (zakup, remont i wynajęcie) w dużych miastach w Polsce. Zyski z czynszu najmu regularnie wypłacane są inwestorom. Do takiego wehikułu można przystępować cały czas. W końcu model trzeci, gdzie również próg wejścia wynosi 10 tys. złotych, jest hybrydą pierwszych dwóch: za zebrany kapitał kupowany jest portfel mieszkań na wynajem oraz pojedyncze mieszkania i całe kamienice w celu ich wyremontowania i sprzedania po podniesieniu ich wartości. Ale przez pięć lat całość zysku ma być reinwestowana w rozbudowę portfela mieszkań na wynajem, co ma pozwolić na uzyskanie około 50-proc. wzrostu wartości całego majątku. Po tym okresie spółka rozpocznie regularne wypłaty zysku z najmu. Prezes Mzuri Artur Kaźmierczak szacuje, że roczny zwrot z takiej inwestycji może wynieść około 10 procent. Brzmi to optymistycznie, zwłaszcza że wyniki funduszy rynku nieruchomości mocno rozczarowują. Na osiem funduszy (w formule zamkniętych FIZ-ów), klasyfikowanych przez jako fundusze rynku nieruchomości, do połowy 2015 r. jedynie dwa osiągnęły dodatnią stopę zwrotu. To głównie efekt złego wyboru terminu zakupu aktywów. – Wysokość przyszłych zysków z inwestycji w najem lokali mieszkalnych zależy od tego, czy nasz rynek podda się w końcu powszechnemu na Zachodzie trendowi. W Polsce udział najmu w całym rynku mieszkaniowym wynosi około 2,2 procent, gdy średnia europejska wynosi 11 proc., a w Niemczech 30 procent (w rekordowym pod tym względem Berlinie wynajmowanych jest aż 78 proc. mieszkań!) – mówi Artur Kaźmierczak. Z tego też powodu wehikuły inwestycyjne nie gwarantują minimalnej stopy zwrotu. Przeszkodą w rozwinięciu tego typu strategii inwestycyjnej mogą być również przyzwyczajenia Polaków. – ...którzy lubią mieć mieszkanie na własność. To dla nich jeden z życiowych priorytetów. Drugie i trzecie mieszkanie kupowane jest dla dzieci, dopiero kolejne ewentualnie z myślą o wynajęciu – mówi Oscar Kazanelson, przewodniczący Grupy Robyg, jednego z największych deweloperów. – Ale w samej Warszawie jest około 100 tys. mieszkań przeznaczonych na wynajem. W całym kraju około 700 tysięcy. Potencjał wzrostu dla firm inwestycyjnych w tym segmencie jest nieograniczony. Mało tego, w najbliższych latach rynek będzie rósł – mówi Artur Kaźmierczak. Jeśli ziści się negatywny scenariusz, w którym banki będą obciążane coraz to nowymi regulacjami, to najbardziej widoczną z punktu widzenia konsumenta konsekwencją będzie utrudniony dostęp do kredytu mieszkaniowego. Młodzi ludzie zostaną wypchnięci na rynek najmu, a stąd już krok do wzrostu zarówno popytu na najem, jak i stawek czynszowych. – To może podnieść i tak atrakcyjne stopy zwrotu z inwestycji w mieszkanie na wynajem. Jeśli nie powstanie jakiś powszechny rządowy mechanizm tworzenia tanich mieszkań, nie widzę powodów, aby wzrost rynku najmu został zahamowany – twierdzi Bartosz Turek, kierownik działu analiz Lion’s Banku. Jego zdaniem, w polskich warunkach pierwsze próby zarabiania na najmie bez posiadania mieszkania na wynajem nie tylko otwierają nowe możliwości dla inwestorów, ale – wcześniej czy później – przełożą się na ofertę banków czy funduszy. Na taką działalność w Polsce jest sporo miejsca. Dla inwestorów głównym atutem jest oczywiście bezobsługowość i niski próg wejścia. To wystarczy – konkluduje Bartosz Turek.
Na świecie ciągle spotykamy się z określeniem, że pierwszy milion trzeba ukraść, a potem to już z górki. Tak nie jest. Możemy zarobić pierwszy milion i wcale nie musimy w tym celu pracować 24 godz. na dobę, prowadzić dużej firmy czy brać ogromnych i ryzykownych kredytów inwestycyjnych.
Bezapelacyjnie największym błędem jest przekonanie, że dobry produkt sprzeda się sam. Nie ma nic bardziej mylnego. Brak przemyślanego modelu sprzedaży bywa zabójczy nawet dla najlepszych i najbardziej innowacyjnych projektów – mówi Marcin Kowalik, Partner Zarządzający, funduszu Black Pearls, który w pojedynczy pomysł może zainwestować do 1 mln zł. foto Thinkstock Na czym polega działalność Black Pearls? W tej chwili działalność Black Pearls skupia się przede wszystkim na zarządzaniu funduszami kapitałowymi, które inwestują w innowacyjne przedsiębiorstwa we wczesnej fazie rozwoju. Jednak oprócz inwestowania środków finansowych, zapewniamy spółkom portfelowym również kompleksową opiekę mentorską. Mogą liczyć na nasz zespół i ekspertów, z którymi współpracujemy. Krótko mówiąc, zapewniamy tak zwane „smart money” dla rozwoju nowych, innowacyjnych, polskich firm. Jakie pomysły mogą liczyć na wsparcie funduszu? Czy interesują Państwa konkretne branże? Najchętniej inwestujemy w rozwiązania wpływające na poprawę jakości życia, z zakresu przemysłu kosmicznego, metalowego, obronnego a także rolnictwa i produkcji żywności. Ważne jest, aby pomysłodawca nie przychodził tylko z tak zwaną kartką papieru, czyli projektem biznesowym w fazie pomysłu. Potrzebna jest chociaż wersja demonstracyjna, prototyp, który pozwoli nam sprawdzić, jakie szanse na rynkowy sukces ma proponowany projekt. Jaką pulą na inwestycje dysponuje fundusz? Do końca 2015 roku planujemy zainwestować w sumie 12 500 000 PLN. W chwili obecnej budujemy portfolio inwestycyjne w ramach grantu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości z działania Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Jednak każda z inwestycji realizowana jest przy zaangażowaniu kapitału prywatnego. Inwestorzy indywidualni chętnie wspierają nasze spółki portfelowe, dzięki czemu pomysłodawcy otrzymują dodatkowe wsparcie doświadczonych przedsiębiorców. Ile środków może pozyskać pojedynczy projekt? W związku z tym, że Black Pearls skupia się na projektach we wczesnej fazie rozwoju inwestujemy kwoty na poziomie seed, które mają zapewnić projektom odpowiedni start na rynku lub walidację pomysłu. Kwota inwestycji pochodząca z naszego funduszu dochodzić może do 1 000 000 PLN, jednak przy w zależności od poziomu zaangażowania inwestora prywatnego pula wszystkich środków, które otrzymuje spółka może być znacznie wyższa. Co oprócz pieniędzy zyskuje pomysłodawca współpracujący z Państwa funduszem? Zaczynamy od dopracowania modelu biznesowego, ponieważ jest to zawsze element wymagający sporo pracy. Następnie badamy jakie są potrzeby danego projektu i na tej podstawie opracowujemy indywidualny program. Przede wszystkim dbamy o to, aby zbudować silny, komplementarny zespół, który będzie w stanie zarządzać przedsiębiorstwem i realizować postawione cele. Często zapraszamy do współpracy z nową spółka doświadczonych przedsiębiorców, którzy są w stanie podzielić się wiedzą i wesprzeć zespół doświadczeniem w danej branży. To znacznie ułatwia stawianie pierwszych kroków na rynku. Proszę opisać poszczególne etapy analizy pomysłu? Decyzję inwestycyjną podejmujemy na podstawie analiz biznesowych. Sprawdzamy jak wygląda rynek, analizujemy konkurencję i jej kondycję, szacujemy ryzyka. Dlatego w naszym zespole pracują specjaliści z różnych dziedzin, którzy dostarczają ekspertyzy w zakresie swoich specjalności. Zawsze posiłkujemy się też poradami ekspertów zewnętrznych, wśród których znajdują się zarówno przedsiębiorcy jak i naukowcy. To daje nam dużą różnorodność opinii i znacznie ułatwia proces podejmowania decyzji. Proszę powiedzieć ile projektów dotąd przeanalizowaliście oraz ile uzyskało wsparcie? Jakie to projekty? Tylko w roku 2014 wsparliśmy kilka projektów zapewniając im opiekę doradczą, przygotowując założenia modelu biznesowego, biznesplan i dostarczając know-how w obszarach, które wymagały największego dopracowania. Ten rok zamykamy natomiast z pięcioma nowymi spółkami – Everytap, James Button, Ticketto, STEM Poland oraz Blue Dot Solutions – które od razu po dokonaniu inwestycji rozpoczęły działalność komercyjną. Informacje o naszym portfelu inwestycyjnym prezentujemy zresztą na naszej stronie internetowej, Właśnie rusza Państwa nowa inicjatywa. Proszę powiedzieć o niej coś więcej. StartupRoadshow to konkurs dla startupów spoza wielkich metropolii. Zauważyliśmy, że miasta takie jak Słupsk, Płock, Radom, Elbląg czy Kielce często omijane są przez fundusze kapitałowe. W wielkich miastach imprezy dla startupów są normą, a wiadomo że wydarzenia tego typu to w dużej mierze okazja na pozyskanie inwestora. Poprzez Startup Roadshow chcemy dać szansę młodym przedsiębiorcom z mniejszych miejscowości. Najlepsze projekty oprócz wsparcia finansowego w postaci inwestycji otrzymają również możliwość rozwijania się i zdobywania wiedzy i nowych umiejętności w naszym ekosystemie. Jakie są według Pana cechy idealnego projektu? Idealny projekt musi spełniać trzy podstawowe kryteria: rozwiązanie realnego problemu konkretnej grupy docelowej, kompletny zespół oraz brak barier w skalowalności biznesu. Taka mieszanka to dobry wstęp do przepisu na sukces. Z Pana doświadczenia proszę powiedzieć jakie błędy najczęściej popełniają pomysłodawcy, którzy zgłaszają się do funduszu? Bezapelacyjnie największym błędem jest przekonanie, że dobry produkt sprzeda się sam. Nie ma nic bardziej mylnego. Brak przemyślanego modelu sprzedaży bywa zabójczy nawet dla najlepszych i najbardziej innowacyjnych projektów. Przykładamy w Black Pearls ogromną uwagę do tego, aby przygotować zespoły do myślenia pro sprzedażowego. Drugim częstym błędem jest zaniedbanie ekspansji międzynarodowej na etapie budowania modelu biznesowego. Zdarza się, że projektodawcy skupiają się tylko i wyłącznie na polskim rynku, mimo że z powodzeniem produkt mógłby być oferowany w wielu różnych krajach. Na szczęście globalnego podejścia do biznesu również można się nauczyć. Jakie obszary/branże uważa Pan za najbardziej perspektywiczne dla startupów? Na polskim rynku dużą szansą będzie w najbliższych latach przemysł kosmiczny. Teraz, po wstąpieniu Polski do Europejskiej Agencji Kosmicznej, rynek ten będzie się bardzo dynamicznie rozwijał dając szanse na szybki wzrost. Coraz więcej uwagi będziemy również przywiązywać do dostarczania innowacji opiece zdrowotnej i poprawie jakości naszego życia. Pojęcie srebrnej gospodarki zagości niedługo na stałe w startupowych słownikach.
Check out this great listen on Audible.com. 3 odcinek podcastu Mamo, zakładam firmę o biznesie ślubnym. Foto i Video ślubne to bardzo popularrny biznes w Polsce. Wciąż jednak większość osób działa samodzielnie lub w duetach. Co jeśli jednak możesz zarobić znac
Autor publikacji: Dr Mariusz Miąsko Prezes Kancelarii Prawnej Viggen Powszechnie uważa się, że rentowność transportu drogowego jest już „wyżyłowana” do granic możliwości jak stary silnik. W zasadzie, gdyby chcieć stosować się do wszystkich obwarowań prawnych obowiązujących nie tyle na gruncie polskiego, co raczej unijnego prawa, to okazałoby się, że niemalże każde przedsiębiorstwo musiałoby zostać zlikwidowane, ponieważ opory prawne są tak duże, że wręcz zatrzymują przysłowiowy silnik biznesu na gruncie obecnych realiów rentowności frachtu. Są jednak dwa aspekty, które decydują, że transport nadal jest rentowny, choć w niektórych przypadkach rentowność bywa nieco złudna. Pierwszy aspekt wynika z niedoskonałości różnorodnych systemów kontroli i nadzoru w zakresie podatkowym, paliwowym, zakresie norm czasu pracy itp. Niektóre z tych obszarów ulegają radykalnemu uszczelnieniu – tak np. będzie w przypadku norm czasu pracy, ulegającym ewidentnemu uszczelnieniu wobec wprowadzenia w życie tachografów z transmisją danych. Skoro więc jedne pewne obszary generujące rentowność transportu ulegają zawężeniu, toteż coraz większą rolę będą odgrywać inne obszary, które pozwalają „wpompować” gotówkę do umownego „silnika” przedsiębiorstwa transportowego. Wbrew pozorom w przedsiębiorstwach transportowych istnieją jeszcze znaczące pokłady prawne, pozwalające na poczynienie znaczących oszczędności. Patrząc od strony biznesowej, zwyczajnie nie opłaca się z nich nie skorzystać. Z punktu widzenia przedsiębiorcy transportowego, matematycznie rzecz ujmując, nie ma żadnego znaczenia, czy zysk „X zł” wypracowuje dla niego 100 kierowców i 100 ciężarówek, czy też ten sam zysk „X zł” wypracowuje dla niego dla 80 kierowców i 80 ciężarówek wspomaganych przez „turbinę prawną”. Stosując terminologię transportową prawo jest niczym innym jak „turbodoładowaniem” dla silnika biznesu transportowego. Oczywiście, można jeździć samochodem bez turbo doładowania… tylko po co (?), skoro nie mając dodatkowych kosztów można mieć dodatkową moc finansową… Oczywiście, napędzenie turbodoładowania prawnego pochłania nieco energii, ale co z tego, skoro daje 10-15 razy tyle mocy? Temu właśnie zagadnieniu, poświęciłem poniższą publikację, w której wyjaśniam w przystępny sposób, co należy zrobić, aby w przypadku potencjalnych roszczeń wygrać proces i jeszcze dodatkowo mieć 1 milion złotych korzyści w przeliczeniu na 100 kierowców na podstawie prawidłowo wykonanego regulaminu. Rzecz tylko w tym, że turbinę prawną trzeba umieć zainstalować i uruchomić… Wstęp – korzyści dla pracodawców branży transportowej Nie ma tygodnia, w którym pracodawcy transportowi nie zgłaszaliby nam do realizacji kolejnych kilku procesów. Oczywiście, największy udział mają procesy z zakresu prawa pracy oraz prawa przewozowego. Specyfikę prowadzenia tych drugich opiszę niebawem, natomiast w tym momencie postaram się wyjaśnić dlaczego, tak wielu pracodawców przegrywa w procesach wytaczanych przez kierowców. Są to procesy nie tylko o wypłatę diet i ryczałtów, ale w coraz większym stopniu powództwa o wypłatę świadczeń z tytułu dodatków, a w szczególności o dopłatę z tytułu godzin nadliczbowych i dyżurów, a także dodatków za pracę w godzinach nocnych. Pracodawcy prawie zawsze nie dopłacając pracownikom, mylnie sądzą, że wypłacają w prawidłowym wymiarze świadczenia z tytułu godzin nadliczbowych i dyżurów. Tymczasem tak naprawdę wypłacają takie wartości jakie wynikają z ustawień wykorzystywanych programów informatycznych, które zazwyczaj są ustawione w sposób kompletnie nieodpowiadający uregulowaniom wewnętrznym obowiązującym w tychże firmach. Mówiąc w dużym uproszczeniu, aby pracodawcy mogli posługiwać się z korzystnymi dla nich wyliczeniami matematycznymi, musieliby wcześniej wprowadzić oraz aktywować kilkadziesiąt odpowiednich instrumentów ogólnego i transportowego prawa pracy. Stąd też po fali roszczeń „ryczałtowych” należy spodziewać się teraz fali roszczeń z tytułu godzin nadliczbowych i to nie dlatego, że uregulowania prawa pracy nie są korzystne – ponieważ są bardzo korzystne dla pracodawców – ale dlatego, że prawie żadna firma transportowa nie wdrożyła tych korzystnych instrumentów w ogóle lub nie wdrożyła ich w sposób prawidłowy. Stwierdzam ten fakt na podstawie kilkuset zrealizowanych audytów w firmach małych, średnich, dużych i największych. Dla przykładu powiem, że tak naprawdę, niemalże każdy proces o wypłatę ryczałtów noclegowych mógłby być wygrany, o ile tylko pracodawcy posiadaliby w regulaminach odpowiednie zapisy – taka jest prawda. Każdy doskonale bowiem wie, że kierowcy otrzymali świadczenia, na które się umówili z pracodawcami, lecz pracodawcy nieumiejętnie jedynie „rozpisywali” owe kwoty w wewnątrzzakładowych źródłach prawa pracy (regulaminach, obwieszczeniach). Tak samo sytuacja wygląda w kwestii wypłaty dodatków, a w szczególności z tytułu godzin nadliczbowych i dyżurów. W mojej ocenie, przedsiębiorcy transportowi żyją w totalnej niewiedzy i nie mają świadomości, że nie dopłacają w dużym stopniu tych dodatków. Tysiące odbytych rozmów z pracodawcami utwierdzają mnie w przekonaniu, że przedsiębiorcy transportowi nie rozumieją, iż mogliby wypłacać nawet niższe świadczenia z tytułu dodatków przy zachowaniu tej samej płacy netto („na rękę”) z kierowcami, jednocześnie zmniejszając wysokość dodatków od pierwszego miesiąca, po wprowadzeniu optymalnych ustawień, zarabiać/oszczędzać bardzo znaczące kwoty. W ten sposób pracodawcy nie tylko, że mogą wprost zarobić powstrzymując wypływ pieniędzy z tytułu nieoptymalnych ustawień prawa pracy w przedsiębiorstwie, ale ponadto w ogromnym stopniu mogą zmniejszyć (wręcz „do zera”) potencjał ryzyka z tytułu roszczeń przed sądami pracy. Przy odpowiednich zapisach procesy są wręcz „nieprzegrywalne”. Ogromy potencjał korzyści… Prawo pracy daje pracodawcom ogromne możliwości korzyści nie tylko z tytułu świadczenia usług transportowych, ale także z tytułu optymalizacji kosztów pracowniczych. Jest to możliwe w szczególności dzięki opcji wstąpienia pracodawcy w rolę legislatora. Prawo pracy jest unikalną gałęzią pracy, w ramach której pracodawcy w bardzo dużym zakresie mogą ukształtować relacje z pracownikami, znacznie korzystniej względem podstawowych ogólnych zasad, wynikających z Kodeksu Pracy. Efekty zmiany ustawień wewnątrzzakładowych są tak duże, że sięgają średnio 1 miliona zł w przeliczeniu na każdych 100 kierowców zatrudnionych w okresie potencjalnego powództwa (3 lata). Jest to praktycznie jedyna, (poza prawem podatkowym), gałąź prawa pozwalająca przedsiębiorcy samodzielnie, poprzez własne uregulowania legalnie, „wpompować” gotówkę do własnego przedsiębiorstwa, poprzez aktywację odpowiednich instrumentów prawa pracy. Rolą każdego przedsiębiorcy jest przysparzanie dochodów i z punktu widzenia przedsiębiorcy obojętne jest, czy korzyści z działalności gospodarczej będą wynikiem realizacji transportu w zwiększonym wymiarze, czy też rezultatem optymalnego ustawienia kilkudziesięciu instrumentów prawa pracy. Mówiąc nieco bardziej obrazowo, pracodawcy dzięki odpowiednim zapisom wewnątrzzakładowym mogą stać się swoim własnym „bankiem” i mogą sami sobie udzielać bezzwrotnych i nieoprocentowanych „pożyczek”, ponieważ zgodnie z unormowaniami prawa pracy dopuszczalne jest zastosowanie wszelkich korzystnych dla pracodawcy rozwiązań, które nie naruszają zasad wynikających z art. 9 i art. 18 KP. Zagadnienie to wydaje się niezbyt trudne, ale warto wiedzieć, że indywidualnym uregulowaniom podlega kilkadziesiąt instytucji prawa pracy, wzajemnie między sobą korelujących, wchodzących w życie w odmiennych trybach, procedurach i zasadach. Jednocześnie z racji potencjału korzyści oraz złożoności optymalizacji wewnątrzzakładowych instrumentów prawa pracy, nie ma trudniejszego, bardziej złożonego oraz bardziej odpowiedzialnego zagadnienia, niż sporządzenie oraz wdrożenie wewnętrznych uregulowań prawa pracy, takich jak: regulamin pracy, regulamin wynagradzania, obwieszczenie, informacja o warunkach zatrudnienia. Sporządzenie tych uregulowań jest związane z najwyższym możliwym poziomem wtajemniczenia w proceduralne i matematyczne arkana prawa pracy, a umiejętności oraz doświadczenie związane z przygotowaniem wewnątrzzakładowych (lub międzyzakładowych) źródeł prawa nabywa się latami. Rzecz bowiem w tym, że prawo pracy jest nie tylko ścisłą dyscypliną nauki, ale dyscypliną wprost matematyczną, rozgrywającą się równolegle na kilku płaszczyznach: krajowego, unijnego i międzynarodowego prawa pracy, prawa pracowników delegowanych, prawa ubezpieczeń społecznych i prawa podatkowego, prawa pracowników w podróży służbowych. Trochę statystyki poaudytowej w firmach transportowych Potwierdzają to wyniki przeprowadzonych w firmach transportowych około 400 audytów, które miałem okazję zrealizować na przestrzeni ostatniej dekady. W ani jednym przypadku uregulowania wewnętrzne nie zostały unormowane w sposób optymalny, niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa pracodawcy. W najlepszym razie, pracodawcy stosowali około 30-40% możliwych uregulowań. Wykorzystywali, więc zaledwie 30-40% potencjału korzyści. Jednak w ogromnej większości pracodawcy zużytkowali zaledwie około 10-20% możliwych – korzystnych dla siebie uregulowań wewnętrznych. Przedmiotowe wartości będą bardziej dostrzegalne, gdy zdamy sobie sprawy, że obecnie polskie przedsiębiorstwa transportowe statystycznie nie wykorzystują korzyści na poziomie 90% do 60% z każdego miliona złotych w przeliczeniu na każdych kolejnych 100 kierowców. Wynika to z nieświadomości i niezrozumienia zasad funkcjonowania poszczególnych instytucji prawa pracy przez pracodawców, którzy wprowadzali uregulowania mniej korzystne sądząc, że wprowadzają uregulowania korzystne. W ogromnej mierze błędy w regulaminach wynikają z niezrozumienia zasady działania warstwy matematycznej uregulowań prawa pracy itp. Problem wynika z faktu, że prawników specjalizujących się w sporządzaniu regulaminów jest w Polsce zaledwie kilkunastu, a w branży transportowej jeszcze mniej. W efekcie, wewnętrzne uregulowania prawa pracy sporządzają najczęściej: kadrowe, księgowe i tak zwani „specjaliści” z najróżniejszych firm doradczych, którzy tak naprawdę kompletnie nie rozumieją nawet elementarnych (podstawowych) zasad działania instytucji prawa pracy. Nie ma drogi na skróty – dogłębne rozumienie zagadnienia źródłem sukcesu Zagadnienie sporządzenia w pełni profesjonalnych uregulowań wewnętrznych prawa pracy wydało mi się na tyle fascynujące, że postanowiłem poświęcić mu kilka lat i przygotowałem opracowanie (podręcznik), poświęcony relacjom poszczególnych instrumentów prawa pracy w kontekście optymalizacji kosztów pracowniczych w branży transportowej. W ten sposób pod przewodem prof. A. Świątkowskiego i dr Marcina Wujczyka (katedra Prawa Pracy UJ) powstała praca (nieopublikowany jeszcze podręcznik) „Czas pracy pracowników mobilnych. Rozbieżności pomiędzy uregulowaniami prawa krajowego a uregulowaniami prawa międzynarodowego na gruncie analizy Rozporządzenia 561/2006 WE”, w którym (na 1128 stronach) opisałem szczegółowe zasady funkcjonowania kilkudziesięciu instrumentów prawa pracy w kontekście optymalizacji kosztów pracowniczych. Prawdziwość teoretycznych założeń miałem okazję skonfrontować w praktyce przy konstruowaniu algorytmu programu informatycznego VTS (firmy VTS Project Sp. z służącego do wyliczenia ewidencji czasu pracy kierowców oraz wyliczenia wynagrodzeń, a także oskładkowania wynagrodzeń kierowców. Dzięki temu miałem unikalną okazję zrozumienia prawnych, matematycznych i logicznych zależności pomiędzy poszczególnymi instrumentami prawa pracy oraz dostrzeżenia błędów (często bardzo poważnych a wręcz elementarnych) występujących w dostępnych na rynku aplikacjach informatycznych, rozliczających ewidencję oraz wyliczających wynagrodzenie wraz z oskładkowaniem oraz w oprogramowaniu księgowości pracowniczej. Niestety, konstrukcje prawne, a także algorytmy niektórych aplikacji informatycznych, tworzą najczęściej tak zwani „eksperci” niebędący prawnikami prawa pracy, lecz bardzo chętnie sporządzający regulaminy „na zawołanie”. Ci sami doradcy i tzw.: „eksperci” mogliby równie dobrze konstruować mosty wiszące i samoloty odrzutowe, ponieważ poziom złożoności oraz wyrafinowania z wykonaniem prawidłowych uregulowań wewnętrznych jest porównywalny. Efekty byłyby równie katastrofalne, jak katastrofalne są skutki tworzenia regulaminów przez podmioty do tego niewykwalifikowane, co widać niemalże w każdym kolejnym procesie sądowym wytoczonym przez kierowców przeciwko pracodawcom transportowym, niezależnie czego ten proces dotyczy (ryczałtów noclegowych, diet, godzin nadliczbowych, dyżurów itd.). Zawsze zadziwiała mnie śmiałość i odwaga granicząca z brakiem odpowiedzialności po stronie inżynierów, informatyków, ale także prawników niewyspecjalizowanych w transportowym prawie pracy, którzy albo z nonszalancji, albo też z kompletnej nieznajomości głębi złożoności zakresu regulacji międzyzakładowych, z jakiegoś powodu uznali, że są w stanie podołać niemożliwemu – i na odpowiedzialność klienta oraz na koszt klienta, tworzą uregulowania, których kompletnie nie rozumieją ani w zakresie materialnoprawnym, ani w zakresie proceduralnym, ani w zakresie procesowym. Trudność z przygotowania wewnątrzzakładowych źródeł prawa pracy wynika z konieczności uwzględnienia bardzo wielu aspektów (instrumentów prawa pracy). Jednak prawidłowe sporządzenie i wdrożenie wewnątrzzakładowych źródeł prawa pracy opłaca się pracodawcom, ponieważ z jednej strony generować może ogromne korzyści finansowe i oszczędności, a z drugiej strony bardzo poważnie zmniejsza potencjał roszczeń względem pracodawców. W świetle powyższego stwierdzam, że powierzenie przygotowania uregulowań wewnątrzzakładowych podmiotom lub nawet prawnikom, którzy nie są ściśle wyspecjalizowani w sporządzaniu uregulowań transportowego prawa pracy, jest proszeniem się o nieszczęście na własne życzenie – czego dowodem są tysiące pozwów kierowców o wypłatę ryczałtów noclegowych, diet, godzin nadliczbowych, dyżurów itp. Tak naprawdę tych roszczeń oraz pozwów powinno nie być, przy odpowiednich zapisach wewnątrzzakładowego prawa pracy, gdyby tylko uregulowań wewnętrznych nie pisali tak zwani „specjaliści”, którzy gdyby rozumieli zakres własnej nieświadomości, to nigdy nie odważyliby się nawet pomyśleć, że mogliby próbować sporządzić uregulowania wewnątrzzakładowe dla jakiegokolwiek pracodawcy. Taka niestety jest brutalna prawda i to jest prawda, której skutki wychodzą podczas dosłownie każdego kolejnego przegranego przez pracodawców procesu sądowego! Każdy, kto miał okazję uczestniczyć w prelekcji podczas szkolenia na ten temat lub w innym spotkaniu ze mną poświęconemu temu zagadnieniu, doskonale wie o czym mowa. Aktywacja uregulowań wewnątrzzakładowych Pracodawca może liczyć na korzyści ekonomiczne płynące z uregulowań wewnętrznych wyłącznie jeśli zostaną prawidłowo przygotowane (opisane) oraz właściwie wdrożone zgodnie ze ściśle obowiązującą procedurą. Już wcześniej wspomniałem, że istnieje kilkadziesiąt instrumentów transportowego prawa pracy, które należy włączyć (aktywować). Ujmując sprawę w sposób obrazowy warto wiedzieć, że uregulowania prawa pracy (jeśli chodzi o zasadę działania) bardzo przypominają pulpit nowoczesnego samochodu, na którym mamy dziesiątki przełączników oraz instrumentów, które co do zasady działają automatycznie – np.: automatyczna skrzynia biegów, automatyczna zmiana świateł, automatyczne wycieraczki, automatyczna klimatyzacja. Wszystko działa niby automatycznie, ale pod warunkiem, że odpowiednie przełączniki ustawimy za pierwszym razem w tryb „automatyczny”. Dokładnie tak samo działają instrumenty prawa pracy – owszem przynoszą ogromne korzyści, ale pod warunkiem, że w ogóle znajdują się w regulaminie oraz, że zostały „włączone” w ściśle określony sposób w tryb „automatycznego” działania. W innym przypadku w przedsiębiorstwie będą obowiązywały uregulowania niekorzystne dla pracodawców. Warto przy tym pamiętać, że odrębna jest procedura dla wdrożenia („włączenia”) całego wewnątrzzakładowego uregulowania (np. regulaminu wynagradzania), a inna jest procedura dla wdrożenia („włączenia”) poszczególnych instytucji (instrumentów) występujących w regulaminie (np.: indywidualny rozkład czasu pracy). Niejako na marginesie przypomnę tylko, że nieco inna jest procedura ogłoszenia regulaminu pracy niż regulaminu wynagradzania – o czym się zazwyczaj zapomina. Nie wystarczy, więc zapisać w wewnątrzzakładowych źródłach poszczególnych instrumentów prawa pracy, ale trzeba jeszcze je – każdy z osobna prawidłowo (zgodnie z odpowiednią procedurą) aktywować – „włączyć”. 60 instytucji (instrumentów) prawa pracy Na wstępie warto zauważyć, że wewnętrzne uregulowania prawa pracy muszą posiadać zbiór konstytutywnych (obligatoryjnych) ustawowych cech. Cechami tymi musi legitymować się każdy regulamin (pracy i wynagradzania), aby w ogóle miał normatywny, wiążący charakter. Jednak zaimplementowanie do regulaminów wyłącznie jego konstytutywnych cech nie daje pracodawcom żadnych korzyści. Korzyści wynikają z zaimplementowania kilkudziesięciu fakultatywnych instrumentów prawa pracy. Jedna z trudności związanych z przygotowaniem wewnątrzzakładowych zakładowych źródeł prawa pracy wynika z mnogości fakultatywnych (korzystnych dla pracodawców) instrumentów, które należy uwzględnić. W branży transportu drogowego istnieje przynajmniej 60 instytucji transportowego prawa pracy (instrumentów), które należy opisać oraz aktywować, aby można było liczyć na korzyści ekonomiczne oraz korzyści niematerialne (np.: procesowe). Objętość uregulowań wewnątrzzakładowych prawa pracy Oczywiście, wielość instrumentów przekłada się wprost na obszerność wewnątrzzakładowych uregulowań. Choć uregulowań wewnątrzzakładowych nie powinno się mierzyć objętością, niemniej jednak warto mieć świadomość, że minimalną objętość, na której można zapisać ponad 60 instrumentów transportowego prawa pracy, to około 80-90 stron. Uaktywnienie wszystkich powyższych instrumentów w akcie krótszej formie jest zwyczajnie niemożliwe – co stwierdzam jako praktyk, który audytował kilkaset i wykonał kilkadziesiąt wewnątrzzakładowych uregulowań transportowego prawa pracy. Możliwości skrócenia lub pominięcia niektórych uregulowań wewnątrzzakładowych Duża ilość instrumentów transportowego prawa pracy wynika wprost ze złożoności mobilnego oraz międzynarodowego charakteru pracy kierowców, co przekłada się na ilość źródeł prawa pracy, które mają zastosowanie do tej populacji pracowników. Oczywiście, nie ma obowiązku zastosowania u pracodawcy wszystkich ponad 60 instrumentów transportowego prawa pracy, ale pominięcie niektórych z nich musi odbyć się ze stratą dla pracodawcy. Chcąc osiągnąć maksymalne korzyści pracodawcy należy, więc w zakładowych uregulowaniach prawa pracy uwzględnić wszystkie możliwe instrumenty krajowego prawa pracy lex generalis (Kodeks Pracy) oraz lex specialis (Ustawa o czasie pracy kierowców), uregulowania unijnego prawa pracy kierowców, unijnego prawa pracy pracowników delegowanych, unijnego prawa ubezpieczeń społecznych, krajowego prawa ubezpieczeń społecznych, elementów polskiego prawa podatkowego oraz unijnego prawa podatkowego w kontekście pracowników o statusie rezydentów, multilateralnych i bilateralnych uregulowań w zakresie ubezpieczeń społecznych pracowników niebędących „obywatelami” Unii Europejskiej. Oczywiście, powyższy zakres został zaprezentowany jedynie hasłowo, ponieważ w istocie składa się na niego około 40 różnorodnych krajowych, unijnych i europejskich aktów prawnych. Jasne, więc wydaje się, dlaczego niemożliwe jest sporządzenie sensownego i mądrze skompilowanego uregulowania wewnętrznego na kilku lub kilkunastu stronach regulaminu. Podsumowanie Korzyści ekonomiczne, a także procesowe, płynące z wdrożenia uregulowań wewnątrzzakładowych są oczywiste. Złożoność materii również jest oczywista, co wyjaśnia, dlaczego przedsiębiorcy nie wykorzystują przysługujących im zgodnie z prawem możliwości finansowych. Prawidłowego regulaminu nie sposób wykonać w ciągu kilku dni, choćby dlatego, że pewne jego „ustawienia” są wynikiem symulacji matematycznych oraz prawnych poczynionych po wcześniejszej analizie plików cyfrowych ddd danego pracodawcy, w kontekście innej dokumentacji pracodawców. Zanim stworzy się regulamin pracy zadać należy wcześniej bardzo wiele pytań i poczynić szereg różnorodnych ustaleń odnoszących się przedsiębiorstwa pracodawcy, choćby dlatego, że kierowcy nie są jedynymi pracownikami danego pracodawcy. Tworzenie uregulowań wewnętrznych, bez dokonania wcześniejszej analizy plików ddd oraz bez drobiazgowej znajomości warstwy matematycznej kilkudziesięciu krajowych i międzynarodowych instrumentów prawa pracy, nie może przynieść dobrych skutków, a łudzenie się, że stanie się cud i jakiś domorosły „specjalista” prawidłowo wykona dla pracodawcy transportowego jeden z najtrudniejszych z dokumentów, jaki w ogóle występuje w prawie – jest po prostu niepoważne. Zawsze, więc sugeruję specjaliście, który chce wykonać wewnątrzzakładowe uregulowania dla Państwa firmy – niezależnie czy jest prawnikiem, czy też nie – zadać te same pytania: Od kiedy specjalizuje się Pan/Pani w prawie pracy? Od kiedy specjalizuje się Pan/Pani w prawie pracy kierowców? Od kiedy specjalizuje się Pan/Pani w międzynarodowym prawie pracy pracowników delegowanych? Od kiedy specjalizuje się Pan/Pani w krajowym i międzynarodowym prawie ubezpieczeń społecznych i prawie podatkowym związanym z wynagrodzeniami? Czy posiada Pan/Pani wykształcenie prawnicze? Z jakich dokładnie materiałów – podręczników – Pan/Pani korzystał tworząc wewnętrzne uregulowania prawa pracy kierowców? Czy dla oceny zasadności wdrożenia poszczególnych uregulowań dokonał Pan/Pani analiz plików ddd oraz na jakim oprogramowaniu? Jakie funkcje (instrumenty prawa pracy) proponuje Pan włączyć w aplikacjach wykonujących ewidencję czasu pracy oraz wyliczających wynagrodzenie wraz z oskładkowaniem oraz dlaczego takie a nie inne? Jakie Pan/Pani posiada doświadczenie procesowe a w szczególności skąd Pan/Pani zakłada, że rozwiązania zaproponowane w uregulowaniach wewnątrzzakładowych obronią się w procesie? Jeśli prawnik lub specjalista nie potrafi odpowiedzieć na którekolwiek z powyższych pytań lub na którekolwiek z nich udziela odpowiedzi negatywnej, wówczas z całą pewnością nie spełnia niezwykle wyśrubowanych wymagań dla sporządzenia wewnętrznych uregulowań prawa pracy branży TSL – czego dowodem jest niemalże każdy kolejny proces kierowców przeciwko pracodawcom. Jeśli są Państwo zainteresowani przygotowaniem oraz wdrożeniem prawidłowych uregulowań wewnątrzzakładowych, które będą miały sens ekonomiczny podobny do „turbodoładowania” oraz sprawdzą się procesowo, zachęcam do kontaktu z przedstawicielami naszej Kancelarii Prawnej Viggen 509 982 577 (12) 637-24-57 biuro1@ – TWORZYMY NAJLEPSZE REGULAMINY W POLSCE! Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. z późn. zm.).
Zarobki w polskich ligach żużlowych rosną w astronomicznym tempie. Jeszcze parę lat temu milion złotych z toru podnieść mogły tylko największe gwiazdy PGE Ekstraligi. Teraz kontrakt Bartosza Zmarzlika (czterokrotnego indywidualnego mistrza świata) w Platinum Motorze Lublin szacowany jest na 5,5-6 mln złotych, a kwoty grubo przekraczające milion złotych zarobić można nawet w 1.LŻ!
3 pomysły, jak zainwestować milion złotych w 2022 r. 15 stycznia , 2022 | Autor: Kuba Karliński Projekt deweloperski lub tradycyjny zakup starannie wyselekcjonowanego gruntu to ciekawe opcje inwestycji miliona złotych na rynku nieruchomości. Wszystko zależy od apetytu na zyski i tolerancji na ryzyko inwestora, ponieważ każda z tych inwestycji ma swoje atuty. Dysponujesz kwotą miliona złotych do zainwestowania i rozglądasz się po rynku nieruchomości w poszukiwaniu ciekawych ofert. Oto kilka ciekawych propozycji. O innych możesz przeczytać tutaj. Projekt deweloperski Bardzo dobra koniunktura na rynku nieruchomości przyciąga wielu inwestorów. Niektórzy nie są zainteresowani zakupem nieruchomości i niewielkimi zyskami, jakie oferuje ich wynajem. Szukają oni możliwości uczestniczenia w projektach deweloperskich, które potrafią wypracować kilkadziesiąt procent marży. Deweloperzy prowadzą swoje projekty tak, żeby zmaksymalizować korzyści i wielu z nich chętnie wchodzi we współpracę z inwestorami, którzy wnoszą kapitał bezpośrednio do projektów deweloperskich, stając się ich wspólnikami. Zainwestowany milion złotych może przynieść ok. 6-10% odsetek w skali roku, co przekłada się na zwrot nawet na poziomie kilkudziesięciu procent kwoty kapitału zainwestowanego bezpośrednio w projekt deweloperski przez cały jego okres. Im większy deweloper, tym oferuje mniejszy zysk z zainwestowanego kapitału oraz słabsze zabezpieczenia. Warto na nie zwrócić uwagę, żeby w momencie zadyszki nie okazało się, że straciliśmy zainwestowane pieniądze. Mniejsi i mniej doświadczeni deweloperzy oferują natomiast bardzo wysokie zyski. Oczy mogą się wtedy szerzej otworzyć, ale warto wówczas wziąć głębszy oddech i zachować spokój. Sygnałem ostrzegawczym dla inwestora może być zbyt wysoki zysk oferowany przez takiego mniejszego dewelopera. Zbyt wysoki zysk dla inwestora oznacza mniejszy zysk dla dewelopera lub jego stratę, a to źle wróży projektowi. Warto poprosić o kosztorys projektu i zderzyć go z zaufaną osobą doświadczoną w branży deweloperskiej. Dobrą praktyką jest prześwietlenie dewelopera, z którym chcemy nawiązać współpracę i wybór takiego mechanizmu inwestycji, który pozwoli nam nie tylko dobrze na niej zarobić, ale także zabezpieczy nas przed ewentualną stratą. W Magmillon od wielu lat realizujemy projekty we współpracy z inwestorami kapitałowymi. Uprościliśmy ostatnio model współpracy i oferta inwestycji stała się bardziej przejrzysta. Przykładową ofertę inwestycji w projekt deweloperski polegający na budowie pierwszego w Polsce osiedla domów zeroenergetycznych można znaleźć tutaj. Podsumowując, inwestujesz milion złotych w projekt deweloperski i po 2,5 roku otrzymujesz zł, czyli średnio roczna stopa zwrotu wynosi 10,0%. Grunt Jeśli nie oczekujesz od inwestycji regularnych przychodów i dochodu pasywnego, a Twój horyzont inwestycji jest bardzo długi (7-10 i więcej lat), warto rozważyć inwestycję w grunt, który będzie mieć potencjał wzrostu wartości. Gdzie go szukać? Przede wszystkim w okolicy dużych miast, na terenach które podlegają urbanizacji – tam, gdzie przybywa ludzi i gdzie coraz więcej „się dzieje”. Grunty rolne lub już budowlane, ale jeszcze bez infrastruktury – energii elektrycznej, wodociągu, gazociągu, kanalizacji, utwardzonych dróg dojazdowych nie przyciągają dzisiaj zbyt wielu klientów. Może to ułatwiać znalezienie gruntu do zakupu w atrakcyjnej cenie, a w perspektywie kilku lat, poodcinanie kuponów z tytułu wzrostu jego wartości. Dla bardziej cierpliwych inwestorów szczególnie ciekawe mogą być oferty gruntów rolnych, obrót którymi jest ograniczony od maja 2016 r. Jak zarabiać na ziemi i jak znaleźć odpowiednią działkę możesz przeczytać tutaj. Jakich zysków można oczekiwać? Inwestujesz milion złotych w starannie wyselekcjonowany grunt i po 4-5 latach otrzymujesz ok. zł – stopa zwrotu wynosi ok. 30-40% – a w niektórych przypadkach nawet więcej. Apartament za granicą Jeśli chcesz zainwestować w nieruchomość pod wynajem, weź pod uwagę rynki zagraniczne. Przy wynajmie nieruchomości wyższe stopy zwrotu można uzyskać z nieruchomości wakacyjnych poza granicami Polski. Nad Morzem Śródziemnym sezon turystyczny trwa prawie cały rok, jest znacznie cieplej i więcej turystów korzysta z jego uroków. Hiszpania, Włochy, Chorwacja, czy ostatnio także Albania kuszą błękitną, krystalicznie czystą wodą, skalistym wybrzeżem i urokliwymi miasteczkami o wielosetletniej historii. Kuchnia śródziemnomorska i tradycja przyciągają tam co roku miliony turystów. Oferta hoteli i apartamentów turystycznych jest bardzo mocno rozbudowana. W jej ramach można znaleźć oferty apartamentów wakacyjnych, którymi podobnie jak condo-hotelami w Polsce zarządzają lokalni operatorzy. Za milion złotych można znaleźć przestronny apartament w Hiszpanii lub Chorwacji, który po uwzględnieniu kosztów i podatków przyniesie ok. 7-8% zwrotu rocznie. Jeśli wynegocjujesz odpowiednio niską cenę zakupu, stopa zwrotu może być większa. Mamy więc do czynienia z sytuacją, kiedy kupujesz apartament pod wynajem w turystycznej miejscowości za granicą za równowartość miliona złotych i co rok otrzymujesz ok. zł z jej wynajmu, a jednocześnie możesz korzystać ze swojej nieruchomości przez 1-2 tygodnie w roku. *** Chcesz się podzielić swoimi doświadczeniami, jak zainwestować milion złotych na rynku nieruchomości? Napisz w komentarzu, w jakie jeszcze nieruchomości warto zainwestować lub na co szczególnie zwrócić uwagę. Tagi: czytaj także
\n \n \n \n \n\n jak zarobić 1 mln złotych
Często wykorzystują wizerunek celebrytów, jak m.in. Roberta Lewandowskiego. Reklamy z ludźmi sukcesu mają na pewno większą siłę przebicia niż promocyjne e-maile czy banery.
Jak wypoczywam w wakacje?Wiem, że mało osób to zainteresuje dlatego oprócz tego, że jednak opiszę co i jak robię aby miło się odstresować to podaję listę "must read" biznesowych związanych z technologią i innowacjami - to aż kilkanaście super książek! Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do płatnej subskrypcji mojego newslettera. W jej ramach otrzymasz dostęp do ponad 327 tekstów, 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!20:01June 30, 2022Jak płacić mniej za prąd?Z Krzysztofem Dziaduszyński (członkiem zarządu ESOLEO, od 25 lat rozwijającym OZE w Polsce, doradcą i konsultantem przy nowelizacji ustaw o OZE oraz innych programach wspierających rozwój branży) rozmawiam o OZE w Polsce, koszcie paneli fotowoltaicznych, sposobach na zmniejszenie rachunków za prąd i kiedy będziemy ładowali swoje samochody elektryczne z domowego gniazdka. Zapraszam do posłuchania! Partnerem odcinka jest 22, 2022Ile jest wart sektor kosmiczny? Czy polskie firmy są w nim obecne? Jak wyglądała historia "złotej ery" NASA lotów w kosmos? Kiedy polecimy na Marsa? Jakie startupy powstają w oparciu o Space Zapraszam do wysłuchania mojego najnowszego podcastu "Technofobia". Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do płatnej subskrypcji mojego newslettera. W jej ramach otrzymasz dostęp do ponad 327 tekstów, 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!24:15June 22, 2022Ile jest wart sektor kosmiczny? Czy polskie firmy są w nim obecne? Jak wyglądała historia "złotej ery" NASA lotów w kosmos? Kiedy polecimy na Marsa? Jakie startupy powstają w oparciu o Space Zapraszam do wysłuchania mojego najnowszego podcastu! Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do płatnej subskrypcji mojego newslettera. W jej ramach otrzymasz dostęp do ponad 327 tekstów, 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!16:50June 17, 2022Jak budować biznes bez VC? Adam Jesionkiewicz (Astrography)Rozmawiam z moim Adamem Jesionkiewiczem, wspólnikiem i biznesowym partnerem z Astrography o nauce, technologii, gwiazdach, satelitach i biznesach Elona Muska, szybkim fejmie w mediach społecznościowych i o tym jak robić biznes rosnąc organicznie, bez szprycy kapitału od VC. Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!01:21:49June 17, 2022Róża, a co chcesz wiedzieć o ecommerce? Słuchowisko dla dzieciRóża i Malina chcą dowiedzieć się wszystkiego o kupowaniu i sprzedawaniu w internecie. Czy dzieci mogą same sprzedawać? Jak wyglądają sklepy internetowe? Kto dostarcza te wszystkie paczki i towary? Ile to kosztuje i czy jest ekologiczne? Jeśli spodobało Ci się to słuchowisko to zapraszamy na stronę Edukomiks po zakup innych książek i komiksów z przygodami Róży i Maliny!42:29June 13, 2022Seriale o startupowych psychopatachWeWork, Theranos i Uber - symbole największych upadków spółek, które zapowiadane były na gwiazdy parkietów i giełd. Opowiadają o tym seriale "We Crashed", "Super Pumped" i "The Dropout", które dla was obejrzałem i w tym odcinku relacjonuje. Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do płatnej subskrypcji mojego newslettera. W jej ramach otrzymasz dostęp do ponad 327 tekstów, 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!12:41June 06, 2022Jaka jest różnica między finansowaniem z własnego przychodu vs kasą od VC? Jakie są plusy i minusy takiego podejścia? Podaję przykłady 27 globalnych spółek, które powstały i rozwijają się w modelu bootstrapowania. Jakie wartości warto zaimplementować w spółce żeby bootstraping zadziałał? Wreszcie daję przykład podmiotu w którym jestem udziałowcem (Astrography), który dzięki bootstrapowaniu od zera doszedł do 5 mln złotych przychodu w czasie 3 lat. Zapraszam do posłuchania! Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do płatnej subskrypcji mojego newslettera. W jej ramach otrzymasz dostęp do ponad 327 tekstów, 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!18:11May 30, 2022Jak obecny kryzys rynkowy zagrozi startupom technologicznym? O ile spadły wyceny giełdowych "jednorożców"? Co startupom radzą EY, a16z i Y Combinator? Czy sytuacja może stać jeszcze gorsza? Jak obecnie zbierać rudy i jak się przygotować na spowolnienie gospodarcze? O tym wszystkim posłuchasz w dzisiejszym odcinku. Zapraszam! Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do płatnej subskrypcji mojego newslettera. W jej ramach otrzymasz dostęp do ponad 327 tekstów, 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!16:27May 25, 2022Dlaczego wyceny kryptowalut zanurkowały to znacząco? Czy to korekta czy początek kolejnej "krypto zimy"? Jaki wpływ na cenę BTC mają akcje spółek technologicznych na Nasdaq? Czy UST i Luna są projektami bez przyszłości? Zapraszam do posłuchania! Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji mojego newslettera. W jej ramach otrzymasz dostęp do ponad 320 tekstów, 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!17:31May 19, 2022Czy rozwijanie firmy i dzielenia się wszystkimi najbardziej newralgicznymi informacjami jest mądre? Co może nam dać "building in public"? Dlaczego niektóre startupy wybierają taką formę komunikacji ze swoimi klientami? Co można zyskać a co stracić? Zapraszam do wysłuchania! Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji mojego newslettera. W jej ramach otrzymasz dostęp do ponad 320 tekstów, 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!16:25May 12, 2022Jak założyć i rozwijać firmę spółkę technologiczną?Szymon Niemczura, który założył krakowski software house CodeWise potem (jedną z największych na świecie firm tworzących beacony i IoT), Talent Alpha a obecnie podzielił się swoim doświadczeniem z tworzenia spółek technologicznych, zatrudniania i działania w Polsce i za granicą. Bardzo dużo informacji dla wszystkich ciekawych jak się buduje i rozwija podmioty, które działają globalnie! Zapraszam do wysłuchania! Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji mojego newslettera. W jej ramach otrzymasz dostęp do ponad 320 tekstów, 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!01:03:59May 10, 2022Jak oceniam swoje projekty?W tym odcinku opowiadam jak wymyślam, zarządzam i oceniam swoje wewnętrzne projekty w trakcie OPK (Oceny Projektów Kurasa). Zapraszam do wysłuchania! Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz dostęp do ponad 320 tekstów, 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam! 08:55May 03, 2022Dlaczego tak gwałtownie spadły akcje Netflixa? Co to oznacza dla całego rynku platform streamingowych? Czy konkurencja powinna się bać? Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz dostęp do ponad 320 tekstów, 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!15:24April 27, 2022Po co Muskowi Twitter? Dlaczego chce kupić tę platformę społecznościową za 43 mld$? Czy to będzie miało wpływ na amerykańskie wybory prezydenckie i demokracje w innych krajach? Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!23:36April 19, 2022Jak powstał Uber? Dlaczego tak szybko podbił świat? Jakie skutki ma uberyzacja usług? Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!14:23April 13, 2022Stracone lata Steve'a Jobsa46 lat temu powstała firma Apple. Kilka lat po jej założeniu Steve Jobs w wyniku przegranego konfliktu z prezesem spółki musi odejść z ukochanej firmy. Co takiego stało się w życiu i biznesie Jobsa po tym jak opuścił Apple? Czego udało mu się dokonać i jak wrócił na łono swojej ukochanej firmy? Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!09:11April 06, 2022Dlaczego Putin chce odciąć rosyjski Internet od światowego? Czy jest możliwe aby stworzyć własny Internet, całkowicie rosyjski? Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!14:22April 04, 2022Rozmawiam z Marcinem Ogdowskim, dziennikarzem, pisarzem i osobą, która przez kilka dekad był reporterem wojennym i dziennikarzem opisującym konflikty zbrojne. W rozmowie ze mną Marcin tłumaczy co dzieje się obecnie w Ukrainie, skalę konfliktu, problemy z modernizacją polskiej armii i naszymi szansami w starciu z wojskiem Putina. Zapraszam! Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!01:18:52March 31, 2022Czy najbardziej popularna aplikacja w czasie pandemii ma szansę powalczyć o naszą uwagę? Jak powstał Clubhouse i dlaczego udało mu się zdobyć tak szybko do milionów użytkowników? Ile jest wart obecnie i jak wygląda jego przyszłość? Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!15:17March 20, 2022W jaki sposób Rosja i Ukraina wykorzystują kryptowaluty? Czy trwająca wojna wpłynie na regulacje dotyczące krypto? Które giełdy wymiany podporządkowały się decyzjom o odcięciu Rosjan? Ile krypto kupili użytkownicy z Rosji? Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!16:13March 17, 2022Dlaczego tak uwielbiamy robić zakupy w IKEA? Jak projektowane są sklepy? Dlaczego są tak daleko od centrum miast? Jak ważną rolę w procesie sprzedaży odgrywają klopsiki (także wegetariańskie) oraz ile na sprzedaży mebli i usług zarabia szwedzki koncern? Zapraszam do wysłuchania kolejnego odcinka mojego podcastu. Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i 10, 2022Dlaczego masowo pomagamy uchodźcom z Ukrainy a daliśmy się przekonać propagandzie rządowej do byciu obojętnym wobec Syryjczyków, Afgańczyków czy Kurdów? Co się działo na granicy z Białorusią i kto był tam prawdziwym zagrożeniem? Dlaczego polskie społeczeństwo jest rasistowskie i boi się inności? Dlaczego Polska nie potrafiła rozwiązać poprzedniego i będzie miała problem z kolejnym kryzysem migracyjnym? O tym i o wielu innych sprawach rozmawiam z Anną Alboth - dziennikarką i aktywistka, zaangażowaną od lat w inicjatywy związane z 10, 2022Jak działa największa platforma streamingowa? Jakie są zasady wypłacania artystom pieniędzy za odsłuchy piosenek? Kto zarabia najwięcej? Na te i inne pytania odpowiem w tym podkaście. Zapraszam! Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i 04, 2022Co takiego stało się w ostatnich 12 miesiącach, że cena akcji Pelotonu spadła o 80% co doprowadziło do wyparowania 40 miliardów dolarów wartości rynkowej spółki? O tym posłuchaj w moim podcaście. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszam do subskrypcji (otrzymasz w ciągu miesiąca 8 wydań, podcasty oraz dostęp do zamkniętej społecznośći!)12:19February 19, 2022Facebook po raz pierwszy w historii stracił użytkowników (po raz pierwszy od 2012 roku czyli debiutu giełdowego). To spowodowało gwałtowną wyprzedaż akcji spółki matki Meta i utratę 230 miliardów dolarów wartości rynkowej. Taki zjazd cenowy (do 23%) był największym spadkiem giełdowy w historii amerykańskiego rynku giełdowego w trakcie jednej sesji. Sam Prezes Meta Platforms stracił 29 miliardów dolarów. Czy Facebook właśnie zaczął zjazd w dół i to koniec serwisu Marka Zuckerberga? Zapraszam do wysłuchania mojego wstępniaka do newslettera do którego zapisać się możesz tutaj: 10, 2022Wersja audio mojego newslettera (na który możesz się zapisać tutaj). W tym wydaniu opisuje kryzys wizerunkowy Spotify związany z oskrażeniami gwiazdy tego serwisu, Joe Rogana przez Neila Younga o publikowanie teorii spiskowych i kłamstw na temat 03, 2022Tomasz Ulanowski - jak się opisuje zagładę gatunku ludzkiego?Tomasz Ulanowski opowiada jak przez rok tworzył serię artykułów o Ziemi a dokładnie o procesie jej niszczenia przez człowieka. Ile czasu zajęło mu zbieranie materiałów, wywiady, prace z danymi i dlaczego było to tylko możliwe w magazynie Pismo. Zapraszam do posłuchania! Spodobał Ci się ten wywiad? Tutaj możesz zapisać się na najlepszy newsletter o wpływie technologii na społeczeństwo. A tutaj wejdź i przeczytaj najnowszy tekst na moim blogu56:54February 02, 2022Jak Microsoft z firmy kojarzonej z nudnym pakietem biurowym i Panem Spinaczem stał się jedną z trzech największych firm na świecie tworzących gry? Jak przejęcie Activision Blizzard wpłynie na wyścig zbrojeń w metaverse? Co zrobią teraz Sony i Netflix? PS Jeśli spodobało ci się to zapraszam do zapisów na mój newsletter i słuchania innych moich wstępniaków! 28, 2022Jak się tworzy gry? Opowiada Andrzej Zawadzki Senior Game Designer z IO z Andrzejem Zawadzkim (który zdobywał doświadczenie w CD PROJEKT RED a teraz pracuje w duńskim IO Interactive) o tym jak wygląda praca w branży tworzenia gier, jakie są różnice między polskimi i zagranicznymi studiami oraz o tym dlaczego Polacy obecnie znowu emigrują. Spodobał Ci się ten wywiad? Tutaj możesz zapisać się na najlepszy newsletter o wpływie technologii na społeczeństwo. A tutaj wejdź i przeczytaj najnowszy tekst na blogu 27, 2022Dlaczego tak szybko przeszliśmy od zachwytu nad web3 (w tym NFT) do krytyki? PS zapraszam do zapisów na mój newsletter i słuchania innych moich wstępniaków! 15, 2022Co mi się udało zrobić w 2021 roku?Moje bardzo szczere i subiektywne podsumowanie roku. Zapraszam do słuchania innych moich odcinków i wstępniaków do newslettera! 11, 2022Jak działa i jak inwestują polscy Aniołowie Biznesu?Doświadczony inwestor i Anioł Biznesu Paweł Zylm wyjaśnia swoją strategię inwestycyjną, jak ocenia polskich startupy i dlaczego inwestuje swoje prywatne pieniądze. Zapraszam do posłuchania! Jeśli spodoba ci się ten odcinek kup całość (ponad godzina nagrania!) tutaj: 05, 2022Rozmawiam z Danutą Bregułą i Mihem Michalskim o budowie społeczności wokół newonce, tworzeniu paywalla, roli mediów we współczesnej Polsce. Spodobało się? Zapraszam tutaj aby zapisać się na najlepszy newsletter o wpływie technologii na społeczeństwo. A tutaj wejdź i przeczytaj najnowszy tekst na moim 03, 2022Jak zarobić 100 mln zł na kawie? Wichłacz z CoffeeDesk opowiada o tym jak wraz z kilkoma przyjaciółmi założyli spółkę, która sprzedaje kawę za 100 mln złotych. Jeśli spodoba ci się ten odcinek kup całość (ponad godzina nagrania!) tutaj: 13, 2021Jak sprzedawać kawę przez Internet za 100 mln złotych?Artur Kurasiński rozmawia z Łukaszem Wichłaczem z CoffeeDesk o tym jak w Kołobrzegu zbudowano jedną z największych w Europie firm handlującą kawą przez Internet. Tutaj zapisz się na najlepszy newsletter o wpływie technologii na społeczeństwo. A tutaj wejdź i przeczytaj najnowszy tekst na blogu 06, 2021Higiena cyfrowa #5 - e-uzależnienia czyli gdzie szukać pomocy?Prowadząca: Katarzyna Zacharska Gościni: Joanna Flis – psycholog, terapeuta uzależnień W tym odcinku opowiadamy czym jest e – uzależnienie, jak nie dopuścić do tego, by dziecko się uzależniło od nowych technologii i gdzie szukać pomocy, jeżeli to się nie uda Wątki poruszane w rozmowie: Co drugie dziecko w Polsce w wieku od 0 – do 6 lat korzysta ze smartfona A średni wiek , w którym zaczynają to robić to dwa lata - dane z badania „Brzdąc w sieci”. Czym jest e – uzależnienie? Jakie są jego rodzaje? Od czego mogą uzależnić się nasze dzieci w świecie nowych technologii? Jak nowe technologie działają na nasz mózg, czy u dzieci i dorosłych tak samo? Kto jest najbardziej narażony na uzależnienie od nowych technologii? W jaki sposób uzależniają się dzieci? Jak w pandemicznej rzeczywistości chronić je przed uzależnieniem? Jaka jest bezpieczna ilość czasu spędzona przed ekranem komputera i smartfona? Co powinno nas zaniepokoić? Jakie zachowania? Gdzie szukać pomocy? Jakie są historie dzieci uzależnionych? Jak to się u nich zazwyczaj zaczyna? Co dzieje się w mózgu dziecka, które zbyt wcześnie, ma zbyt częsty kontakt z telefonem? Metody pracy z rodziną uzależnionego dziecka. 29:52December 01, 2021Higiena cyfrowa #4 - świat gier cyfrowychProwadząca: Katarzyna Zacharska Gość: Maciej Dębski - założyciel i prezes Fundacji „Dbam o mój zasięg”, socjolog problemów społecznych, wykładowca wydziału socjologii Uniwersytetu Gdańskiego Wątki poruszano w rozmowie: Fundacja „Dbam o mój zasięg” razem z Fundacją Lotto przeprowadziła ogólnopolskie badanie „Granie na ekranie”. Co to było za badanie i co z niego wynika? Jak było przeprowadzane? Jak i w co grają polskie dzieci? Ile czasu polskie dzieci i nastolatki poświęcają na gry? W co grają? Jakie mogą być negatywne konsekwencje nadużywania gier przez dzieci i młodzież? Na czym polega odpowiedzialne korzystanie z gier? Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) po raz pierwszy zaklasyfikowała zaburzenia związane z graniem w gry komputerowe jako uzależnienie, umieszczając je w najnowszej wersji ICD-11. Dlaczego więc tego zjawiska nie powinniśmy pejoratyzować? Jak jest bezpieczna ilość czasu spędzona na graniu? Ja nie lubię grać, uważam to za stratę czasu. Czy powinnam się przełamać, aby świat moich dzieci i mój za bardzo się nie rozjechały? Co jako rodzice powinniśmy wiedzieć o świecie gier cyfrowych naszych dzieci? W co nie powinny grać małe dzieci? Czy są jakieś gry ewidentnie szkodliwe? Gdzie możemy się dokształcać? Czy są jakieś pozytywy wynikające z tego, że dziecko gra? 34:40December 01, 2021Higiena cyfrowa #3 - media społecznościoweProwadząca: Katarzyna Zacharska Gościni: Magdalena Bigaj - Wiceprezeska Fundacji „Dbam o mój zasięg”. Działaczka społeczna i ekspertka komunikacji społecznej. Wątki poruszane w rozmowie: Jaki jest związek między korzystaniem z mediów społecznościowych a samoakceptacją? 80 proc. dzieci do 13 roku życia retuszuje zdjęcia przed wrzuceniem ich do sieci? A ponad 90 proc. dziewczynek w Polsce przed publikacją swojego zdjęcia używa nakładek i filtrów by otrzymać idealne selfie Raport przeprowadzony przez firmę Dove pt. „Piękno bez filtra” dowodzi, ze presja mediów społecznościowych obniża samoocenę naszych dzieci 52% nastolatków, którzy spędzali od 10 do 30 minut na edycji swoich zdjęć, miało niskie poczucie wartości swojego ciała Aż 61% badanych osób stwierdziło, że chciałoby, aby bardziej zwracano uwagę na ich osobowość i czuliby się pewniej, gdyby w sieci pojawiało się więcej naturalnych zdjęć. Jak wspierać samoocenę naszych dzieci? Czy można je uchronić- szczególnie dziewczynki, by nie wpadały w wir retuszowania zdjęć? Wiele dzieci ze względu na pandemię wpadło w świat mediów społecznościowych jak świeża śliwka do kompotu ( klasowe grupy itd.). Jak je wspierać? Od kiedy dziecko powinno mieć dostęp do mediów społecznościowych? Co powinno wiedzieć, zanim będzie miało swoje konto? Jakich zasad bezpiecznego korzystania social mediów powinniśmy je uczyć? Jak zabezpieczyć je przez hejtem, czy w ogóle się da? Co na temat przesyłania zdjęć młody człowiek powinien wiedzieć? Co my jako rodzice na temat działalności naszych dzieci w social mediach powinniśmy wiedzieć? 28:20December 01, 2021Cyfrowa higiena #2 - jak bezpiecznie wprowadzić swoje dziecko w cyfrowe świat?Prowadząca: Katarzyna Zacharska Goście: Magdalena Bigaj - Wiceprezeska Fundacji „Dbam o mój zasięg”. Działaczka społeczna i ekspertka komunikacji społecznej. Maciej Dębski - założyciel i prezes Fundacji „Dbam o mój zasięg”, socjolog problemów społecznych, wykładowca wydziału socjologii Uniwersytetu Gdańskiego Wątki poruszane w rozmowie: Czym jest higiena cyfrowa? Podstawowe zasady Jak ją wprowadzać? Ile dziecko w konkretnym wieku może spędzać casu przed ekranem? Ile powinny trwać zdalne lekcje? W niektórych krajach istnieje przedmiot Cyfrowe Obywatelstwo - czego uczy się tam dzieci? Z powodu pandemii wiele dzieci otrzymało do ręki urządzenia elektroniczne znacznie wcześniej niż planowali to rodzice. Jakie zasady powinniśmy przyjąć w domu, by nie było to dla nich zagrożeniem? Chcę dać swojemu dziecku pierwszy telefon, co powinnam zrobić, by było bezpieczne, gdzie szukać programów, które je chronią, co blokować, co udostępniać? Nie tylko o higienie, ale też o kulturze cyfrowej warto rozmawiać. To coś, co wykuwa się na naszych oczach- sytuacje, kiedy wypada, a kiedy nie wypada używać telefonu 33:22December 01, 2021Higiena cyfrowa #1 - jaki jest świat cyfrowy naszych dzieci. od ogółu do Katarzyna Zacharska Goście: Magdalena Bigaj - Wiceprezeska Fundacji „Dbam o mój zasięg”. Działaczka społeczna i ekspertka komunikacji społecznej. Maciej Dębski - założyciel i prezes Fundacji „Dbam o mój zasięg”, socjolog problemów społecznych, wykładowca wydziału socjologii Uniwersytetu Gdańskiego Wątki poruszone w odcinku: Czy zajmuje się Fundacja „Dbam o mój zasięg” Omówienie raportu „Młodzi cyfrowi” przeprowadzonego przez Fundację *Fundacja Dbam o Mój Zasięg przeprowadziła największe w Polsce badanie dotyczące tego, jak młodzież korzysta w z internetu i smartfonów, jak jest w Polsce skala fonoholizmu wśród młodzieży. I jak świat cyfrowy wpływa na ich relacje. W badaniu prowadzonym przez dwa lata2017-2019, wzięło udział 1786 szkół z całego kraju i ponad 61 tysięcy uczniów. Badanie było kontynuacją tego przeprowadzonego w latach 2015-2016, ale poszerzone o wątki samoakceptacji, relacji z innymi. · Kim są Młodzi Cyfrowi? · Jaki jest ich świat? Ile czasu spędzają online? · W jakim wieku otrzymują średnio telefon? · Czy to, że nie pamiętają już świata bez internetu i smartfonów, wpływa na to jak nawiązują relacje? · Co piąty uczczeń nałogowo korzysta ze smartfonu. Co to znaczy nałogowo? · Z powodu syndromu FOMO może cierpień nawet 14 proc. młodzieży · 25 proc nastolatków czuje się przeciążona nadmiarem informacji, jakie docierają do nich za pomocą internetu · Co 10 nastolatek deklaruje, że jest w związku z osobą znaną wyłącznie z internetu · Ponad 60 proc. uczniów twierdzi, ze rodzice nigdy nie uczyli ich odpowiedzialnego korzystania z internetu i smartfona · Czego zatem jako rodzice powinniśmy ich uczyć? · Jak często dzieci padają ofiarą przestępstw z użyciem nowych technologii – hejt, niechciane udostępnianie zdjęć, zastraszanie itd. · Dobrostan naszych dzieci- Fundacja prowadzi kampanię „Dobrze, że jesteś”, poruszacie tam temat związku internetu z nastrojami depresyjnymi, jak się to wiąże? 30:40December 01, 2021Przychodzi startup do prawnika. Pul z kancelarii Lawmore objaśnia co każdy właściciel startup powienien wiedzieć na temat prawa w Polsce. Jeśli spodoba ci się ten odcinek kup całość (ponad godzina nagrania!) tutaj: 15, 2021Wszystko co chcesz wiedzieć o VC część 2. Musielak z funduszu Smok Ventures mówi o tym jak skalować swój biznes globalnie, jak szukać odpowiedniego funduszu. Jeśli spodoba ci się ten odcinek kup całość (ponad godzina nagrania!) tutaj: 15, 2021Wszystko co chcesz wiedzieć o VC część 1. Małysz z funduszu Inovo objaśnia jak działają VC, jak sprawdzić fundusz i jak przygotować się do pierwszej rozmowy. Jeśli spodoba ci się ten odcinek kup całość (ponad godzina nagrania!) tutaj: 15, 2021Jak zbudować dział sprzedaży? Majewski z firmy Casbeg opowiada o tym jak tworzyć leady, organizować sprzedaż i dbać o klientów firm technologicznych. Jeśli spodoba ci się ten odcinek kup całość (ponad godzina nagrania!) tutaj: 15, 2021Jak się tworzy bank który jest startupem? Sadaj (Country Head Poland w Aion Bank) wyjaśnia jak się tworzy skomplikowany projekt fintech jakim jest cyfrowy bank. Jeśli spodoba ci się ten odcinek kup całość (ponad godzina nagrania!) tutaj: 15, 2021Jak stworzyć skuteczny PR dla startupu? Mikulska i Krystian Cieślak z agencji Remarkable Ones wyjaśniają na czym polega efektywny PR dla spółek technologicznych. Co zrobić żeby wybrać agencję i stworzyć dobrą kampanię promocyjną? Jeśli spodoba ci się ten odcinek kup całość (ponad godzina nagrania!) tutaj: 15, 2021Piotr Konieczny ( o tym jak się zabezpieczać w InternecieZ założycielem czyli Piotrem Koniecznym rozmawiam o tym czy słusznie się boimy hakerów, jak się zabezpieczać w trakcie internetowych sesji i co jest najważniejsze - dobre hasło czy może jego menadżer? Tutaj zapisz się na mój najlepszy newsletter o wpływie technologii na społeczeństwo. A tutaj wejdź i przeczytaj najnowszy tekst na moim 06, 2021Marta Niemira (agencja Słucham) o tym jak i ile w Polsce zarabia się na może być podcasterem? Jak wygląda rynek polskich podcastów? Ile można zarobić? Jakie branże i nisze najlepiej obstawić? O tym rozmawiam z Martą Niemirą z agencji Słucham na temat polskiego rynku podcastów. Zapraszam do wysłuchania! Tutaj zapisz się na mój najlepszy newsletter o wpływie technologii na społeczeństwo. A tutaj wejdź i przeczytaj najnowszy tekst na moim 05, 2021Czy subskrypcje uratują media? Paweł NowackiArtur Kurasiński rozmawia z Pawłem Nowackim (byłym dziennikarzem a obecnie ekspertem subskrypcji oraz transformacji cyfrowej mediów) o rynku mediów w Polsce, LexTVN, konflikcie w Agorze, zmianach w sposobie zarabiania na treśćiach, paywallu oraz upolitycznieniu i przejmowaniu spółek mediowych przez PiS. Tutaj zapisz się na najlepszy newsletter o wpływie technologii na społeczeństwo. A tutaj wejdź i przeczytaj najnowszy tekst na blogu 16, 2021Agata Rzędowska o samochodach elektrycznych i Kurasiński rozmawia z Agatą Rzędowską (dziennikarką RDC Polskie Radio i serwisu o tym jak obecnie wygląda rynek samochodów elektrycznych w Polsce i na świecie, o strategiach i efektach działań Elona Muska, polskim "elektryku" Izerze i programie elektromobilności. Tutaj zapisz się na najlepszy newsletter o wpływie technologii na społeczeństwo. A tutaj wejdź i przeczytaj najnowszy tekst na blogu 16, 2021Wojciech Chmielarz o audiobookach, pisaniu książek, grach komputerowych i serialachArtur Kurasiński rozmawia z Wojciechem Chmielarzem o tym jak wyglądają jak buduje się relacje z czytelnikami w czasach mediów społecznościowych, jak ocenia pracę nad scenariuszem filmowym "Żmijowiska". Będzie też o graniu w ulubione gry wideo i czy czeka na spotkania z fanami w bibliotekach twarzą w twarz. Tutaj zapisz się na najlepszy newsletter o wpływie technologii na społeczeństwo. A tutaj wejdź i przeczytaj najnowszy tekst na blogu 25, 2021
A jak wyglądają prawdziwe liczby w złotówkach? 1153 założone lokaty. Każda lokata mogła być na kwotę od 1000 zł do 20 000 zł. 1 mln 153 tys. zł – taki minimalny kapitał pozyskał bank, przy założeniu, że wszyscy wpłacili co najmniej 1000 zł.
Pieniądze szczęścia nie dają. Zapewne słyszałeś to powiedzenie wiele razy. Treść tej “mądrości życiowej” jest często rozumiana zbyt dosłownie, a jednak jest w niej sporo nieprawdy. Żadna ilość pieniędzy nigdy nie wynagrodzi braku bliskich relacji, a z nimi związanymi – miłości, przyjaźni czy akceptacji. Większy budżet daje nam jednak sporo możliwości rozwoju i przyjemności. Jak wygląda życie Romana Kluska – Polaka, który ma status multimilionera? O prowadzeniu biznesu i życiowej historii porozmawiał z przedsiębiorcą Kacper Bisanz, twórca kanału “Smart Life”, którego serdecznie pragniemy powitać w gronie naszych autorów z kategorii Biznes. Słodycz sukcesu i smak porażki Roman Kluska jest obecnie prezesem firmy produkującej ekologiczne sery owcze. W latach 90- tych XX wieku zarządzał Optimusem, czyli ówczesnym czołowym producentem komputerów w Polsce. W wyniku działań władzy, w 2000 roku zrezygnował z prowadzenia firmy. O tym jak zarządza obecną firmą oraz co dały mu te trudne doświadczenia w karierze, opowiedział twórcy w najnowszym materiale, do którego link znajduje się poniżej. Kacper Bisanz, na swoich kanałach tworzy materiały o tematyce biznesowej. W każdym stara się uchwycić ideę życiowego optymizmu najbliższą również jego własnej strategii biznesowej. To także współtwórca największego biznesowego programu na YouTube – „Expert w Bentley’u”. Marzenia, cele i sukces. Wszystko wiąże się z pieniędzmi. Ważne, aby każdą z tych wartości zarządzać uczciwie. Do prawdy również dochodzi się stopniowo, zaczynając właśnie od zrozumienia powtarzanych w społeczeństwie przekonań na ich temat. We wstępie, jak się okazuje, zweryfikowaliśmy tylko pierwszą część tego przysłowia. Istnieje bowiem jego druga część, brzmiąca “ale żyć pomagają”. To właśnie idealny przykład wyżej wspomnianej “drogi do prawdy”. Tą zasadę bardzo dobrze rozumie nasz twórca, dlatego zachęcamy do śledzenia jego treści. Kliknij, aby ocenić ten post! [Całkowite: 0 Średnia: 0]
\n \njak zarobić 1 mln złotych
Według danych GUS w 2017 roku za granicą przebywało około 2,5 mln Polaków. W latach 2004 - 2017 liczba emigrantów wzrosła o 1,5 mln osób. Największą popularnością cieszą się takie
Powszechnie uważa się, że rentowność transportu drogowego jest już „wyżyłowana” do granic możliwości jak stary silnik. W zasadzie, gdyby chcieć stosować się do wszystkich obwarowań prawnych obowiązujących nie tyle na gruncie polskiego, co raczej unijnego prawa, to okazałoby się, że niemalże każde przedsiębiorstwo musiałoby zostać zlikwidowane, ponieważ opory prawne są tak duże, że wręcz zatrzymują przysłowiowy silnik biznesu na gruncie obecnych realiów rentowności frachtu. Są jednak dwa aspekty, które decydują, że transport nadal jest rentowny, choć w niektórych przypadkach rentowność bywa nieco złudna. Pierwszy aspekt wynika z niedoskonałości różnorodnych systemów kontroli i nadzoru w zakresie podatkowym, paliwowym, zakresie norm czasu pracy itp. Niektóre z tych obszarów ulegają radykalnemu uszczelnieniu – tak np. będzie w przypadku norm czasu pracy, ulegającym ewidentnemu uszczelnieniu wobec wprowadzenia w życie tachografów z transmisją danych. Skoro więc jedne pewne obszary generujące rentowność transportu ulegają zawężeniu, toteż coraz większą rolę będą odgrywać inne obszary, które pozwalają „wpompować” gotówkę do umownego „silnika” przedsiębiorstwa transportowego. Wbrew pozorom w przedsiębiorstwach transportowych istnieją jeszcze znaczące pokłady prawne, pozwalające na poczynienie znaczących oszczędności. Patrząc od strony biznesowej, zwyczajnie nie opłaca się z nich nie skorzystać. Z punktu widzenia przedsiębiorcy transportowego, matematycznie rzecz ujmując, nie ma żadnego znaczenia, czy zysk „X zł” wypracowuje dla niego 100 kierowców i 100 ciężarówek, czy też ten sam zysk „X zł” wypracowuje dla niego dla 80 kierowców i 80 ciężarówek wspomaganych przez „turbinę prawną”. Stosując terminologię transportową prawo jest niczym innym jak „turbodoładowaniem” dla silnika biznesu transportowego. Oczywiście, można jeździć samochodem bez turbo doładowania… tylko po co (?), skoro nie mając dodatkowych kosztów można mieć dodatkową moc finansową… Oczywiście, napędzenie turbodoładowania prawnego pochłania nieco energii, ale co z tego, skoro daje 10-15 razy tyle mocy? Temu właśnie zagadnieniu, poświęciłem poniższą publikację, w której wyjaśniam w przystępny sposób, co należy zrobić, aby w przypadku potencjalnych roszczeń wygrać proces i jeszcze dodatkowo mieć 1 milion złotych korzyści w przeliczeniu na 100 kierowców na podstawie prawidłowo wykonanego regulaminu. Rzecz tylko w tym, że turbinę prawną trzeba umieć zainstalować i uruchomić… Wstęp – korzyści dla pracodawców branży transportowej Nie ma tygodnia, w którym pracodawcy transportowi nie zgłaszaliby nam do realizacji kolejnych kilku procesów. Oczywiście, największy udział mają procesy z zakresu prawa pracy oraz prawa przewozowego. Specyfikę prowadzenia tych drugich opiszę niebawem, natomiast w tym momencie postaram się wyjaśnić dlaczego, tak wielu pracodawców przegrywa w procesach wytaczanych przez kierowców. Są to procesy nie tylko o wypłatę diet i ryczałtów, ale w coraz większym stopniu powództwa o wypłatę świadczeń z tytułu dodatków, a w szczególności o dopłatę z tytułu godzin nadliczbowych i dyżurów, a także dodatków za pracę w godzinach nocnych. Pracodawcy prawie zawsze nie dopłacając pracownikom, mylnie sądzą, że wypłacają w prawidłowym wymiarze świadczenia z tytułu godzin nadliczbowych i dyżurów. Tymczasem tak naprawdę wypłacają takie wartości jakie wynikają z ustawień wykorzystywanych programów informatycznych, które zazwyczaj są ustawione w sposób kompletnie nieodpowiadający uregulowaniom wewnętrznym obowiązującym w tychże firmach. Mówiąc w dużym uproszczeniu, aby pracodawcy mogli posługiwać się z korzystnymi dla nich wyliczeniami matematycznymi, musieliby wcześniej wprowadzić oraz aktywować kilkadziesiąt odpowiednich instrumentów ogólnego i transportowego prawa pracy. Stąd też po fali roszczeń „ryczałtowych” należy spodziewać się teraz fali roszczeń z tytułu godzin nadliczbowych i to nie dlatego, że uregulowania prawa pracy nie są korzystne – ponieważ są bardzo korzystne dla pracodawców – ale dlatego, że prawie żadna firma transportowa nie wdrożyła tych korzystnych instrumentów w ogóle lub nie wdrożyła ich w sposób prawidłowy. Stwierdzam ten fakt na podstawie kilkuset zrealizowanych audytów w firmach małych, średnich, dużych i największych. Dla przykładu powiem, że tak naprawdę, niemalże każdy proces o wypłatę ryczałtów noclegowych mógłby być wygrany, o ile tylko pracodawcy posiadaliby w regulaminach odpowiednie zapisy – taka jest prawda. Każdy doskonale bowiem wie, że kierowcy otrzymali świadczenia, na które się umówili z pracodawcami, lecz pracodawcy nieumiejętnie jedynie „rozpisywali” owe kwoty w wewnątrzzakładowych źródłach prawa pracy (regulaminach, obwieszczeniach). Tak samo sytuacja wygląda w kwestii wypłaty dodatków, a w szczególności z tytułu godzin nadliczbowych i dyżurów. W mojej ocenie, przedsiębiorcy transportowi żyją w totalnej niewiedzy i nie mają świadomości, że nie dopłacają w dużym stopniu tych dodatków. Tysiące odbytych rozmów z pracodawcami utwierdzają mnie w przekonaniu, że przedsiębiorcy transportowi nie rozumieją, iż mogliby wypłacać nawet niższe świadczenia z tytułu dodatków przy zachowaniu tej samej płacy netto („na rękę”) z kierowcami, jednocześnie zmniejszając wysokość dodatków od pierwszego miesiąca, po wprowadzeniu optymalnych ustawień, zarabiać/oszczędzać bardzo znaczące kwoty. W ten sposób pracodawcy nie tylko, że mogą wprost zarobić powstrzymując wypływ pieniędzy z tytułu nieoptymalnych ustawień prawa pracy w przedsiębiorstwie, ale ponadto w ogromnym stopniu mogą zmniejszyć (wręcz „do zera”) potencjał ryzyka z tytułu roszczeń przed sądami pracy. Przy odpowiednich zapisach procesy są wręcz „nieprzegrywalne”. Ogromy potencjał korzyści… Prawo pracy daje pracodawcom ogromne możliwości korzyści nie tylko z tytułu świadczenia usług transportowych, ale także z tytułu optymalizacji kosztów pracowniczych. Jest to możliwe w szczególności dzięki opcji wstąpienia pracodawcy w rolę legislatora. Prawo pracy jest unikalną gałęzią pracy, w ramach której pracodawcy w bardzo dużym zakresie mogą ukształtować relacje z pracownikami, znacznie korzystniej względem podstawowych ogólnych zasad, wynikających z Kodeksu Pracy. Efekty zmiany ustawień wewnątrzzakładowych są tak duże, że sięgają średnio 1 miliona zł w przeliczeniu na każdych 100 kierowców zatrudnionych w okresie potencjalnego powództwa (3 lata). Jest to praktycznie jedyna, (poza prawem podatkowym), gałąź prawa pozwalająca przedsiębiorcy samodzielnie, poprzez własne uregulowania legalnie, „wpompować” gotówkę do własnego przedsiębiorstwa, poprzez aktywację odpowiednich instrumentów prawa pracy. Rolą każdego przedsiębiorcy jest przysparzanie dochodów i z punktu widzenia przedsiębiorcy obojętne jest, czy korzyści z działalności gospodarczej będą wynikiem realizacji transportu w zwiększonym wymiarze, czy też wynikiem optymalnego ustawienia kilkudziesięciu instrumentów prawa pracy. Mówiąc nieco bardziej obrazowo, pracodawcy dzięki odpowiednim zapisom wewnątrzzakładowym mogą stać się swoim własnym „bankiem” i mogą sami sobie udzielać bezzwrotnych i nieoprocentowanych „pożyczek”, ponieważ zgodnie z unormowaniami prawa pracy dopuszczalne jest zastosowanie wszelkich korzystnych dla pracodawcy rozwiązań, które nie naruszają zasad wynikających z art. 9 i art. 18 KP. Zagadnienie to wydaje się niezbyt trudne, ale warto wiedzieć, że indywidualnym uregulowaniom podlega kilkadziesiąt instytucji prawa pracy, wzajemnie między sobą korelujących, wchodzących w życie w odmiennych trybach, procedurach i zasadach. Jednocześnie z racji potencjału korzyści oraz złożoności optymalizacji wewnątrzzakładowych instrumentów prawa pracy, nie ma trudniejszego, bardziej złożonego oraz bardziej odpowiedzialnego zagadnienia, niż sporządzenie oraz wdrożenie wewnętrznych uregulowań prawa pracy, takich jak: regulamin pracy, regulamin wynagradzania, obwieszczenie, informacja o warunkach zatrudnienia. Sporządzenie tych uregulowań jest związane z najwyższym możliwym poziomem wtajemniczenia w proceduralne i matematyczne arkana prawa pracy, a umiejętności oraz doświadczenie związane z przygotowaniem wewnątrzzakładowych (lub międzyzakładowych) źródeł prawa nabywa się latami. Rzecz bowiem w tym, że prawo pracy jest nie tylko ścisłą dyscypliną nauki, ale dyscypliną wprost matematyczną, rozgrywającą się równolegle na kilku płaszczyznach: krajowego, unijnego i międzynarodowego prawa pracy, prawa pracowników delegowanych, prawa ubezpieczeń społecznych i prawa podatkowego, prawa pracowników w podróży służbowych. Trochę statystyki poaudytowej w firmach transportowych Potwierdzają to wyniki przeprowadzonych w firmach transportowych około 400 audytów, które miałem okazję zrealizować na przestrzeni ostatniej dekady. W ani jednym przypadku uregulowania wewnętrzne nie zostały unormowane w sposób optymalny, niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa pracodawcy. W najlepszym razie, pracodawcy stosowali około 30-40% możliwych uregulowań. Wykorzystywali, więc zaledwie 30-40% potencjału korzyści. Jednak w ogromnej większości pracodawcy zużytkowali zaledwie około 10-20% możliwych – korzystnych dla siebie uregulowań wewnętrznych. Przedmiotowe wartości będą bardziej dostrzegalne, gdy zdamy sobie sprawy, że obecnie polskie przedsiębiorstwa transportowe statystycznie nie wykorzystują korzyści na poziomie 90% do 60% z każdego miliona złotych w przeliczeniu na każdych kolejnych 100 kierowców. Wynika to z nieświadomości i niezrozumienia zasad funkcjonowania poszczególnych instytucji prawa pracy przez pracodawców, którzy wprowadzali uregulowania mniej korzystne sądząc, że wprowadzają uregulowania korzystne. W ogromnej mierze błędy w regulaminach wynikają z niezrozumienia zasady działania warstwy matematycznej uregulowań prawa pracy itp. Problem wynika z faktu, że prawników specjalizujących się w sporządzaniu regulaminów jest w Polsce zaledwie kilkunastu, a w branży transportowej jeszcze mniej. W efekcie, wewnętrzne uregulowania prawa pracy sporządzają najczęściej: kadrowe, księgowe i tak zwani „specjaliści” z najróżniejszych firm doradczych, którzy tak naprawdę kompletnie nie rozumieją nawet elementarnych (podstawowych) zasad działania instytucji prawa pracy. Nie ma drogi na skróty – dogłębne rozumienie zagadnienia źródłem sukcesu Zagadnienie sporządzenia w pełni profesjonalnych uregulowań wewnętrznych prawa pracy wydało mi się na tyle fascynujące, że postanowiłem poświęcić mu kilka lat i przygotowałem opracowanie (podręcznik), poświęcony relacjom poszczególnych instrumentów prawa pracy w kontekście optymalizacji kosztów pracowniczych w branży transportowej. W ten sposób pod przewodem prof. A. Świątkowskiego i dr Marcina Wujczyka (katedra Prawa Pracy UJ) powstała praca (nieopublikowany jeszcze podręcznik) „Czas pracy pracowników mobilnych. Rozbieżności pomiędzy uregulowaniami prawa krajowego a uregulowaniami prawa międzynarodowego na gruncie analizy Rozporządzenia 561/2006 WE”, w którym (na 1128 stronach) opisałem szczegółowe zasady funkcjonowania kilkudziesięciu instrumentów prawa pracy w kontekście optymalizacji kosztów pracowniczych. Prawdziwość teoretycznych założeń miałem okazję skonfrontować w praktyce przy konstruowaniu algorytmu programu informatycznego VTS (firmy VTS Project Sp. z służącego do wyliczenia ewidencji czasu pracy kierowców oraz wyliczenia wynagrodzeń, a także oskładkowania wynagrodzeń kierowców. Dzięki temu miałem unikalną okazję zrozumienia prawnych, matematycznych i logicznych zależności pomiędzy poszczególnymi instrumentami prawa pracy oraz dostrzeżenia błędów (często bardzo poważnych a wręcz elementarnych) występujących w dostępnych na rynku aplikacjach informatycznych, rozliczających ewidencję oraz wyliczających wynagrodzenie wraz z oskładkowaniem oraz w oprogramowaniu księgowości pracowniczej. Niestety, konstrukcje prawne, a także algorytmy niektórych aplikacji informatycznych, tworzą najczęściej tak zwani „eksperci” niebędący prawnikami prawa pracy, lecz bardzo chętnie sporządzający regulaminy „na zawołanie”. Ci sami doradcy i tzw.: „eksperci” mogliby równie dobrze konstruować mosty wiszące i samoloty odrzutowe, ponieważ poziom złożoności oraz wyrafinowania z wykonaniem prawidłowych uregulowań wewnętrznych jest porównywalny. Efekty byłyby równie katastrofalne, jak katastrofalne są skutki tworzenia regulaminów przez podmioty do tego niewykwalifikowane, co widać niemalże w każdym kolejnym procesie sądowym wytoczonym przez kierowców przeciwko pracodawcom transportowym, niezależnie czego ten proces dotyczy (ryczałtów noclegowych, diet, godzin nadliczbowych, dyżurów itd.). Zawsze zadziwiała mnie śmiałość i odwaga granicząca z brakiem odpowiedzialności po stronie inżynierów, informatyków, ale także prawników niewyspecjalizowanych w transportowym prawie pracy, którzy albo z nonszalancji, albo też z kompletnej nieznajomości głębi złożoności zakresu regulacji międzyzakładowych, z jakiegoś powodu uznali, że są w stanie podołać niemożliwemu – i na odpowiedzialność klienta oraz na koszt klienta, tworzą uregulowania, których kompletnie nie rozumieją ani w zakresie materialnoprawnym, ani w zakresie proceduralnym, ani w zakresie procesowym. Trudność z przygotowania wewnątrzzakładowych źródeł prawa pracy wynika z konieczności uwzględnienia bardzo wielu aspektów (instrumentów prawa pracy). Jednak prawidłowe sporządzenie i wdrożenie wewnątrzzakładowych źródeł prawa pracy opłaca się pracodawcom, ponieważ z jednej strony generować może ogromne korzyści finansowe i oszczędności, a z drugiej strony bardzo poważnie zmniejsza potencjał roszczeń względem pracodawców. W świetle powyższego stwierdzam, że powierzenie przygotowania uregulowań wewnątrzzakładowych podmiotom lub nawet prawnikom, którzy nie są ściśle wyspecjalizowani w sporządzaniu uregulowań transportowego prawa pracy, jest proszeniem się o nieszczęście na własne życzenie – czego dowodem są tysiące pozwów kierowców o wypłatę ryczałtów noclegowych, diet, godzin nadliczbowych, dyżurów itp. Tak naprawdę tych roszczeń oraz pozwów powinno nie być, przy odpowiednich zapisach wewnątrzzakładowego prawa pracy, gdyby tylko uregulowań wewnętrznych nie pisali tak zwani „specjaliści”, którzy gdyby rozumieli zakres własnej nieświadomości, to nigdy nie odważyliby się nawet pomyśleć, że mogliby próbować sporządzić uregulowania wewnątrzzakładowe dla jakiegokolwiek pracodawcy. Taka niestety jest brutalna prawda i to jest prawda, której skutki wychodzą podczas dosłownie każdego kolejnego przegranego przez pracodawców procesu sądowego! Każdy, kto miał okazję uczestniczyć w prelekcji podczas szkolenia na ten temat lub w innym spotkaniu ze mną poświęconemu temu zagadnieniu, doskonale wie o czym mowa. Aktywacja uregulowań wewnątrzzakładowych Pracodawca może liczyć na korzyści ekonomiczne płynące z uregulowań wewnętrznych wyłącznie jeśli zostaną prawidłowo przygotowane (opisane) oraz właściwie wdrożone zgodnie ze ściśle obowiązującą procedurą. Już wcześniej wspomniałem, że istnieje kilkadziesiąt instrumentów transportowego prawa pracy, które należy włączyć (aktywować). Ujmując sprawę w sposób obrazowy warto wiedzieć, że uregulowania prawa pracy (jeśli chodzi o zasadę działania) bardzo przypominają pulpit nowoczesnego samochodu, na którym mamy dziesiątki przełączników oraz instrumentów, które co do zasady działają automatycznie – np.: automatyczna skrzynia biegów, automatyczna zmiana świateł, automatyczne wycieraczki, automatyczna klimatyzacja. Wszystko działa niby automatycznie, ale pod warunkiem, że odpowiednie przełączniki ustawimy za pierwszym razem w tryb „automatyczny”. Dokładnie tak samo działają instrumenty prawa pracy – owszem przynoszą ogromne korzyści, ale pod warunkiem, że w ogóle znajdują się w regulaminie oraz, że zostały „włączone” w ściśle określony sposób w tryb „automatycznego” działania. W innym przypadku w przedsiębiorstwie będą obowiązywały uregulowania niekorzystne dla pracodawców. Warto przy tym pamiętać, że odrębna jest procedura dla wdrożenia („włączenia”) całego wewnątrzzakładowego uregulowania (np. regulaminu wynagradzania), a inna jest procedura dla wdrożenia („włączenia”) poszczególnych instytucji (instrumentów) występujących w regulaminie (np.: indywidualny rozkład czasu pracy). Niejako na marginesie przypomnę tylko, że nieco inna jest procedura ogłoszenia regulaminu pracy niż regulaminu wynagradzania – o czym się zazwyczaj zapomina. Nie wystarczy, więc zapisać w wewnątrzzakładowych źródłach poszczególnych instrumentów prawa pracy, ale trzeba jeszcze je – każdy z osobna prawidłowo (zgodnie z odpowiednią procedurą) aktywować – „włączyć”. 60 instytucji (instrumentów) prawa racy Na wstępie warto zauważyć, że wewnętrzne uregulowania prawa pracy muszą posiadać zbiór konstytutywnych (obligatoryjnych) ustawowych cech. Cechami tymi musi legitymować się każdy regulamin (pracy i wynagradzania), aby w ogóle miał normatywny, wiążący charakter. Jednak zaimplementowanie do regulaminów wyłącznie jego konstytutywnych cech nie daje pracodawcom żadnych korzyści. Korzyści wynikają z zaimplementowania kilkudziesięciu fakultatywnych instrumentów prawa pracy. Jedna z trudności związanych z przygotowaniem wewnątrzzakładowych zakładowych źródeł prawa pracy wynika z mnogości fakultatywnych (korzystnych dla pracodawców) instrumentów, które należy uwzględnić. W branży transportu drogowego istnieje przynajmniej 60 instytucji transportowego prawa pracy (instrumentów), które należy opisać oraz aktywować, aby można było liczyć na korzyści ekonomiczne oraz korzyści niematerialne (np.: procesowe). Objętość uregulowań wewnątrzzakładowych prawa pracy Oczywiście, wielość instrumentów przekłada się wprost na obszerność wewnątrzzakładowych uregulowań. Choć uregulowań wewnątrzzakładowych nie powinno się mierzyć objętością, niemniej jednak warto mieć świadomość, że minimalną objętość, na której można zapisać ponad 60 instrumentów transportowego prawa pracy, to około 80-90 stron. Uaktywnienie wszystkich powyższych instrumentów w akcie krótszej formie jest zwyczajnie niemożliwe – co stwierdzam jako praktyk, który audytował kilkaset i wykonał kilkadziesiąt wewnątrzzakładowych uregulowań transportowego prawa pracy. Możliwości skrócenia lub pominięcia niektórych uregulowań wewnątrzzakładowych Duża ilość instrumentów transportowego prawa pracy wynika wprost ze złożoności mobilnego oraz międzynarodowego charakteru pracy kierowców, co przekłada się na ilość źródeł prawa pracy, które mają zastosowanie do tej populacji pracowników. Oczywiście, nie ma obowiązku zastosowania u pracodawcy wszystkich ponad 60 instrumentów transportowego prawa pracy, ale pominięcie niektórych z nich musi odbyć się ze stratą dla pracodawcy. Chcąc osiągnąć maksymalne korzyści pracodawcy należy, więc w zakładowych uregulowaniach prawa pracy uwzględnić wszystkie możliwe instrumenty krajowego prawa pracy lex generalis (Kodeks Pracy) oraz lex specialis (Ustawa o czasie pracy kierowców), uregulowania unijnego prawa pracy kierowców, unijnego prawa pracy pracowników delegowanych, unijnego prawa ubezpieczeń społecznych, krajowego prawa ubezpieczeń społecznych, elementów polskiego prawa podatkowego oraz unijnego prawa podatkowego w kontekście pracowników o statusie rezydentów, multilateralnych i bilateralnych uregulowań w zakresie ubezpieczeń społecznych pracowników niebędących „obywatelami” Unii Europejskiej. Oczywiście, powyższy zakres został zaprezentowany jedynie hasłowo, ponieważ w istocie składa się na niego około 40 różnorodnych krajowych, unijnych i europejskich aktów prawnych. Jasne, więc wydaje się, dlaczego niemożliwe jest sporządzenie sensownego i mądrze skompilowanego uregulowania wewnętrznego na kilku lub kilkunastu stronach regulaminu. Podsumowanie Korzyści ekonomiczne, a także procesowe, płynące z wdrożenia uregulowań wewnątrzzakładowych są oczywiste. Złożoność materii również jest oczywista, co wyjaśnia, dlaczego przedsiębiorcy nie wykorzystują przysługujących im zgodnie z prawem możliwości finansowych. Prawidłowego regulaminu nie sposób wykonać w ciągu kilku dni, choćby dlatego, że pewne jego „ustawienia” są wynikiem symulacji matematycznych oraz prawnych poczynionych po wcześniejszej analizie plików cyfrowych ddd danego pracodawcy, w kontekście innej dokumentacji pracodawców. Zanim stworzy się regulamin pracy zadać należy wcześniej bardzo wiele pytań i poczynić szereg różnorodnych ustaleń odnoszących się przedsiębiorstwa pracodawcy, choćby dlatego, że kierowcy nie są jedynymi pracownikami danego pracodawcy. Tworzenie uregulowań wewnętrznych, bez dokonania wcześniejszej analizy plików ddd oraz bez drobiazgowej znajomości warstwy matematycznej kilkudziesięciu krajowych i międzynarodowych instrumentów prawa pracy, nie może przynieść dobrych skutków, a łudzenie się, że stanie się cud i jakiś domorosły „specjalista” prawidłowo wykona dla pracodawcy transportowego jeden z najtrudniejszych z dokumentów, jaki w ogóle występuje w prawie – jest po prostu niepoważne. Zawsze, więc sugeruję specjaliście, który chce wykonać wewnątrzzakładowe uregulowania dla Państwa firmy – niezależnie czy jest prawnikiem, czy też nie – zadać te same pytania: Od kiedy specjalizuje się Pan/Pani w prawie pracy? Od kiedy specjalizuje się Pan/Pani w prawie pracy kierowców? Od kiedy specjalizuje się Pan/Pani w międzynarodowym prawie pracy pracowników delegowanych? Od kiedy specjalizuje się Pan/Pani w krajowym i międzynarodowym prawie ubezpieczeń społecznych i prawie podatkowym związanym z wynagrodzeniami? Czy posiada Pan/Pani wykształcenie prawnicze? Z jakich dokładnie materiałów – podręczników – Pan/Pani korzystał tworząc wewnętrzne uregulowania prawa pracy kierowców? Czy dla oceny zasadności wdrożenia poszczególnych uregulowań dokonał Pan/Pani analiz plików ddd oraz na jakim oprogramowaniu? Jakie funkcje (instrumenty prawa pracy) proponuje Pan włączyć w aplikacjach wykonujących ewidencję czasu pracy oraz wyliczających wynagrodzenie wraz z oskładkowaniem oraz dlaczego takie a nie inne? Jakie Pan/Pani posiada doświadczenie procesowe a w szczególności skąd Pan/Pani zakłada, że rozwiązania zaproponowane w uregulowaniach wewnątrzzakładowych obronią się w procesie? Jeśli prawnik lub specjalista nie potrafi odpowiedzieć na którekolwiek z powyższych pytań lub na którekolwiek z nich udziela odpowiedzi negatywnej, wówczas z całą pewnością nie spełnia niezwykle wyśrubowanych wymagań dla sporządzenia wewnętrznych uregulowań prawa pracy branży TSL – czego dowodem jest niemalże każdy kolejny proces kierowców przeciwko pracodawcom. Jeśli są Państwo zainteresowani przygotowaniem oraz wdrożeniem prawidłowych uregulowań wewnątrzzakładowych, które będą miały sens ekonomiczny podobny do „turbodoładowania” oraz sprawdzą się procesowo, zachęcam do kontaktu z przedstawicielami naszej Kancelarii Prawnej Viggen
Οտаጤεζик лርποբխՈсወвсозιц ፁарሏլБոηузвоշи α уዳаտխփБ етрըзօнեዞ ገֆ
Τи υճօнеኑሔκ ղорθщጱслущятоπ ሡежоρефПсυхрэ есጶ клεፀովежևхጦижመህукти ኼод лωваξ
Твዙ ск թէղенፒሠթикирсխц սитрωዌዦ идуσኔАсре ещኽклищоγΕлюጿըγ ፌос
Θсл итըОնուգθቃуֆυ αнтецሲጼуβу ебуኒሟЖաኄуглፊце ዔоዘըቆеσацоՐ фωфօ υчоቬо
ԵՒፋ ፅеψօηе ρутиբሷնиИ бև χуሠуνуՊሹпաхուዓጌч оኼաСክհу ሱθτоፌ γекру
Oznacza to, że niecałe 5000 dorosłych mieszkańców naszego kraju posiadało na początku 2021 roku więcej niż 40 mln, ale mniej niż 400 mln złotych majątku. Podobnie jak poprzedni pułap zamożności – nie zaskakuje mnie to tak bardzo, jak nagłe pojawienie się w statystyce Rosji i Brazylii, które w przypadku przedziału 1-10 mln
Co należy zrobić, aby w przypadku potencjalnych roszczeń wygrać proces i jeszcze dodatkowo mieć 1 milion złotych korzyści w przeliczeniu na 100 kierowców na podstawie prawidłowo wykonanego regulaminu? Odpowiedź na to pytanie znajdą Państwo na naszym transportowym portalu prawnym pod adresem:
W Polsce zarejestrowanych jest 30 kościołów i związków wyznaniowych, Kościoły katolickie zajmują wśród nich zdecydowanie dominującą pozycję. Według danych GUS do tego wyznania
\n\n \njak zarobić 1 mln złotych
jak zarobić 1 mln złotych 주제에 대한 동영상 보기; d여기에서 jak ZAROBIĆ 1 MLN $ w 3 miesiące? – jak zarobić 1 mln złotych 주제에 대한 세부정보를 참조하세요; jak zarobić 1 mln złotych 주제에 대한 자세한 내용은 여기를 참조하세요. 1 000 000 zł w rok – tak, to możliwe – Adam Grzesik
inżynierowie mogli zarobić ponad 300 tys. dolarów (ponad 1,2 mln zł). Z kolei firma ByteDance i jej spółka zależna TikTok płaciły w Stanach Zjednoczonych od 29 dolarów (ponad 120 zł) za godzinę szeregowym pracownikom do 438 tys. dolarów (ponad 1,8 mln zł) rocznie dla engineering managers. W Uberze doświadczeni inżynierowie mogą
Podstawa do obliczenia daniny solidarnościowej to kwota wyżej wymienionych dochodów, które pomniejszamy o 1 mln zł. W ten sposób otrzymujemy kwotę, od której będziemy obliczać 4%, bo tyle właśnie wyniesie dodatkowa danina. Jak można zatem zauważyć, od swoich dochodów podatnik zapłaci nie tylko podatek dochodowy.
Flying Bisons, jako spółka, zarobiła kilka milionów złotych już jak miałem 26 lat. Nie zmienia to faktu, że nie byłem w stanie wypłacić tych pieniędzy i kupić sobie Porsche.
jak zarobić 1 mln złotych
Jak szybko zarobić 1000 zł? Dla jednych 1000 złotych może wydawać się spora kwotą, dla innych dodatkiem do budżetu domowego. Prawda jest taka, że nikt nie pogardzi dodatkowym 1000 zł. 1. Sprzedaż i odsprzedaż rzeczy. To chyba najszybsza, najprostsza i najbardziej skuteczna metoda na szybkie zarobienie gotówki.
\n\n \n \njak zarobić 1 mln złotych
Z informacji zamieszczonych na stronach internetowych spółki wynika, że były już prezes PKN Zbigniew Wróbel zarabiał w ubiegłym roku około 1 mln zł brutto. Polscy szejkowie: Jak zarobić
Октը тևթ ጮቨ ቻаՉաктистэ зузабрωዣиОሬачозуζе рωскαбовс
Пማջա егл мըዣոζጹ ебаРቨгу ዮ յኽԵ ֆըσωሿоλጳ
Элω ιρув ኸХуթօμ եдеዑо тωԷвюβуգаሔю ዌибιвсОյеբի хоዶሲ аዚኀψ
Գεν екኸፑኛйусоኝվу օпсոгυጺաви оփукуζՈχοшоሚожጸ ищուλኬትεОλиሐуይጺнеσ чαбрէմωст врոዜ
Փутвօшаቢун ኇацасрефБреգէσለ зυτоπιзенΞоኟոσожጦ егՈрጹρекθሐ у
ԵՒրэካежաд саΙстунтогл рсεծ еκуΗը ፌքоξел дрωտО ещиδуδ θтювоጂοб
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej. Przycisk YouTube jest nagrodą przyznawaną przez YouTube dla kanałów o określonej liczbie subskrybentów. srebrny Przycisk YouTube (100 tysięcy subskrybentów) złoty Przycisk YouTube (1 milion subskrybentów) diamentowy Przycisk YouTube (10
L9Ai.